<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775</id><updated>2012-02-23T23:49:55.172+01:00</updated><category term='po kawałku o kawałku'/><category term='Dzieła zebrane'/><category term='czas przełomu'/><category term='powrót do słonecznego stołecznego - tryptyk'/><category term='okna'/><category term='Niewinny spacer po torach (cykl)'/><title type='text'>wystawki z obrazy</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>208</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5258663592760801905</id><published>2012-02-22T22:24:00.002+01:00</published><updated>2012-02-22T22:24:41.162+01:00</updated><title type='text'>Ballada o żółtych tenisówkach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czarny pies kudłaty z zawiniętym ogonem niczym laska biskupa wychodzi dumnie z wagonu metra i człapie po schodach człapu człap. A w łazience są zielone kwiatki samoprzylepne, które przylepione do obrzeży sedesu żółkną z czasem. A w pokoju jest biała firanka wyprana do prze-bieli, której świeży zapach należy czym prędzej wywietrzyć. A ja mam żółte tenisówki. Albo żółte trampki - nie wiem, bo nie wiem czym się różnią. To znaczy wiem. W żółtych tenisówkach gramy w tenisa, a w żółtych trampkach skaczemy po trampolinie. No to ja wybieram żółte tenisówki, bo w tenisa grał pan Gombrowicz i w żółtych tenisówkach wyprzedzam czarnego psa, który nie zauważywszy nawet jak żółte są żółte tenisówki, człapie grzecznie po schodach. A żółte tenisówki są jak tramwaj miejski Pesa. Albo jak żółty ołówek na żółtej teczce z napisem Lux. A lux to znaczy światło, a światło, jak wiadomo jest żółte i tak żółte są właśnie moje żółte tenisówki. W żółtych też tenisówkach przegoniwszy psa, latam po domu, bo to są żółte tenisówki z żółciutkimi skrzydełkami, bardzo lotnemi, a zdecydowanie bardziej lotnemi niż żółte tenisówki ze skrzydełkami w kolorach innych niż żółty, nie wspominając już o nieżółtych tenisówkach z zupełnie już nieżółtymi skrzydełkami. W żółtych tenisówkach z żółtymi skrzydełkami można na przykład podlecieć do zielonego kwiatka odświeżającego kibel i dokonać zapylenia. Pobrawszy nektar, lecimy za pomocą tenisówek z żółtymi skrzydełkami do kuchni, gdzie na czerwonej desce robimy żółty miód i wkładamy go do niebieskiego słoika. Uczyniwszy to, raz jeszcze użyć należy żółtych tenisówek z żółtymi skrzydełkami i przy ich cierpliwej i nienagannej pomocy odlecieć na spoczynek do dużego pokoju, gdzie przysiadłszy na świeżo wypranej firance, a właściwie przytwierdziwszy się do niej super chwytliwymi podeszwami żółtych tenisówek o skrzydełkach żółtych, przymknąć oczęta, wsunąć żółte skrzydełka do tajemniczego schowka w żółtych tenisówkach i zachrapać na różowo.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5258663592760801905?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5258663592760801905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/ballada-o-zotych-tenisowkach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5258663592760801905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5258663592760801905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/ballada-o-zotych-tenisowkach.html' title='Ballada o żółtych tenisówkach'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7115732747502915361</id><published>2012-02-21T23:23:00.002+01:00</published><updated>2012-02-21T23:23:14.229+01:00</updated><title type='text'>Ryszard</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;"&lt;i&gt;Oddychał ciężko&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;kryzys miał nastąpić w nocy&lt;/i&gt;"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Zbigniew Herbert&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ale nastąpi trochę po osiemnastej kiedy dzieci nie będą jeszcze spały, a mamy będą miały przerwę między zmywaniem po obiadokolacji a praniem dla całej rodziny. Miałem w tym uczestniczyć i ja. Razem z tym przewodem co za telewizorem złączyłbym się z narodem w bólu i w bólu po bólu, ale nie. Nawet nie wiem dlaczego tak często komentuję ostatnio, to co w telewizji. Może coś sobie udowadniam, a może nienawidzę telewizji tak bardzo, że dokopuję jej skąd tylko mogę i jak mogę. Ale z drugiej strony, Ryszard też człowiek i nie jego wina, że dał się zakleszczyć teleodbiornikowi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W każdym razie smutne to wydarzenie zbiega się z ważnym wydarzeniem w życiu Kościoła katolickiego, jakim jest Popielec. Z początku trudno to pojąć, ale przecież nic nie dzieje się przez przypadek. A zatem jest tak, że albo śmierć odwiecznego bohatera serialu ma służyć pogłębieniu przeżywania smutku w smutku w okresie Wielkiego Postu, albo też chwila, w której przygasa Rysio, ma odciągnąć produkcyjną część społeczeństwa, która właśnie wróciła z pracy, od udziału w środowej liturgii, kiedy to posypujemy głowy popiołem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kto jednak może mieć zamysł w odciągnięciu wiernych od udziału w tymże obrzędzie? Ktoś kiedyś, pamiętam, majstrował przy telewizji polskiej, więc może i dobrał się ten ktoś do wyzutego ze światopoglądu Ryszarda i skierował go lekko na prawo, w rejony, w których nie żałujemy, nie pokutujemy nie posypujemy głów popiołem, niczym nie posypujemy! Jesteśmy tu dumni, dumni z czego się tylko da, a jednoczy nas tradycja, wielka tradycja wieloodcinkowa! A więc sto lat!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7115732747502915361?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7115732747502915361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/ryszard.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7115732747502915361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7115732747502915361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/ryszard.html' title='Ryszard'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5694796053121731025</id><published>2012-02-17T22:31:00.001+01:00</published><updated>2012-02-17T22:31:05.597+01:00</updated><title type='text'>To nie jest notka polityczna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ani też o zrywaniu z nałogami, bo jak wiadomo, nic nas tak nie stwarza jak nasze nałogi i gdyby nam te nałogi poodbierać, mogłoby to być równoznaczne z zerwaniem wszelkich masek i ostatecznie wszyscy stanęlibyśmy w rządku, z szarymi twarzami, bez ust, nosów i oczu - brzmi okropnie, no nie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli czytaliście uważnie korespondencję Mrożka i Lema, to w jednej z nich jeden zwierza się drugiemu, iż sprawdził czy nie nadużywa alkoholu i przekonawszy się, iż właśnie go nadużywa, obiecuje temu jakoś zaradzić. Niestety po drugiej stronie papieru korespondencyjnego nie siedzi żaden Lem ni Mrożek, no to piszę do Ciebie Czytelniku drogi, cobyś się poczuł jak jeden z tych wielkich umysłów, że oto i ja, na drogę względnej ascezy postanowiłem wstąpić. Ale nie, nie dlatego, że za dużo, czy że już nie mogę, czy że mi nie smakuje albo też miałbym mieć objawienie niejakie, a poza tym po alkoholu wdaję się w bójki z rowerami o czym zeznają mi przypadkowi świadkowie dnia drugiego. Po prostu alkohol szkodzi zdrowiu. Jeszcze wczoraj z resztą byłem poetą romantycznym i miałem wyciągać nogi dzień lada, ale oto stałem się kompozytorem współczesnym i pożyję jeszcze ze sto lat. A wszystko dzięki panu ministrowi. Bo pan minister powiedział podobno, że będziemy przechodzić na emeryturę tak późno, żeby nasza przeciętna długość życia po przejściu nie była zbyt długa. No to rzucam używki, bo zamierzam sporo jeszcze pożyć, choć pamiętam Słowa, iż kto zechce zachować swe życie straci...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie zjadłem marchewkę, a jutro idę podnieść jakiś ciężar i tak zamierzam dociągnąć do długa bardza, by móc się nachapać po zakończeniu wieku swego produkcyjnego. Ukończywszy te sześćdziesiąt siedem lat zamierzam właściwie siedzieć i chapać, podczas kiedy moi koledzy będą oglądać telewizję, a koleżanki spędzać godziny na różańcu. W drugiej połowie długiego bycia emerytem pewnie nie będę widział, ani słyszał, pewnie też się nie będę ruszał, będę jadł rurkami i igłami, ale kasa będzie płynąć jak gdyby przez jedną z tych rurek, a panie w banku będą zarządzać zdobyczą pochodzącą z bezczelnego przechytrzania systemu, tak - będę bogaty nie mając w ostatnich latach życia o tym żadnej świadomości. Poza tym będę ubezpieczony na milion w jakiejś twardej walucie i gdy przyjdzie godzina mojej śmierci, moje dzieci, wnuki, wnuków wnuki i dzieci prawnuki podskoczą z radości do samego nieba, bo przecież wszystkie one nie będą musiały już nigdy pracować, by żyć i taplać się w nieprzyzwoitych luksusach, bo ich dziad do potęgi trzeciej zrobił grubą kasę, a w ogóle to pieniądz robi pieniądz i kiedyś ktoś w piątym pokoleniu kupi sobie jakieś bankrutujące państwo, które to kupi jakieś inne bankrutujące państwo i tak aż do wykupienia wszystkich państw na ziemi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo żałuję tylko, że mojego chytrego losu nie podzieli niejaki Ryszard Lubicz, który dziś źle się poczuł, w poniedziałek dostanie zawału i na dniach jego czarno białe zdjęcie trafi na okładki najważniejszych polskich gazet. A przecież mogliśmy za pieniądze z jednej z naszych emerytur jeździć do wód i tam jeszcze bardziej odsuwać od siebie widmo postępującego alkoholizmu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5694796053121731025?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5694796053121731025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/to-nie-jest-notka-polityczna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5694796053121731025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5694796053121731025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/to-nie-jest-notka-polityczna.html' title='To nie jest notka polityczna'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6317568931596493683</id><published>2012-02-14T22:32:00.001+01:00</published><updated>2012-02-14T22:32:23.155+01:00</updated><title type='text'>W dzień Cyryla i Metodego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;robię sobie powtórkę z cyrylicy. Na pierwszej kartce, która wyciąga się na moich oczach widnieje portret prezydenta Rosji, niejakiego Władimira Władimirowicza Putina, który opowiada mi o swoim wykształceniu, rodzinie, wolnym czasie, a także zwierza się, że ma prostą pracę - mówi "tak" albo "nie". Po tym wszystkim prosi mnie, żebym opowiedział mu o sobie samym, no to mówię, że u mnie nie taka prosta robota, bo po każdym "tak" lub "nie", pytają mnie - a dlaczego?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nawet w telewizji objawia się moim oczom bardzo konkretna starsza kobieta. Zaczepia Olę z Klanu, która w dniu Cyryla i Metodego ma z lekka skwaszoną minę, a wszystko przez jej chłopaka, który jest jakiś drętwy czy coś, nie wiem, bo nie oglądam przecież. W każdym razie ta pani tłumaczy Oli, że za bardzo ulega chłopcu, że jego choroba nie jest żadnym wytłumaczeniem, że Ola powinna być twardsza, a kiedy Ola zadaje starszej pani pytania, pani odpowiada "tak" lub "nie". Wyznania Oli zastają mnie podczas wcinania barszczu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jaka konkretna kobieta! - mówię o starszej pani.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- to tylko w telewizji - odparli rodzice.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A zatem najbliższy człowiek, który mówi "tak tak - nie nie" jest w dalekiej Rosji, a moje zabiegi, by stać się równie mężnym i konkretnym człowiekiem spełzną zapewne, przez zwykłe "a dlaczego?", na niczym. Czy sam Cyryl i sam Metody posługiwali się myślą - da da - niet niet - źródła milczą.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6317568931596493683?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6317568931596493683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/w-dzien-cyryla-i-metodego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6317568931596493683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6317568931596493683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/w-dzien-cyryla-i-metodego.html' title='W dzień Cyryla i Metodego'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1846430549863522670</id><published>2012-02-06T22:38:00.000+01:00</published><updated>2012-02-06T22:38:39.427+01:00</updated><title type='text'>Na szczęście</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;recept są miliony w świecie całym. Wybieram je po kawałku, myśląc, że kiedyś wszystkie złączone do kupy, dadzą owoc przeobfity. Na początku wyrzucałem telewizor, bo tak nakazywał pewien obrazek, na którego górze hasło widniało: „Bądź szczęśliwy”. Rzecz jednakowoż wcale nie musiała być w wyrzuceniu telewizora, a zrzuceniu go, jak przedstawiał rysunek, z wysokiej skały. Właśnie wyrzucałem telewizor, kiedy sobie o tym przypomniałem, bo żadnej skały, skąd by można teleodbiornik zrzucić, próżno w tej okolicy szukać. No to telewizor stoi, a z na ścianie zawieszonej kartki spogląda ku mnie kolejny obrazek, na którym widnieje otwarta książka i pod nią taki napis: czytaj książki! No to czytam. Ale kiedy autor książki kojarzy mi się z Noblem, a nie kojarzy z Polską, to ze szczęścia nici. Ale to dopiero początek!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniu dzisiejszym w dwóch niezależnych źródłach odnalazłem kolejne dwie recepty na szczęście. Pierwsza to: codziennie czytaj stronę ze słownika. Niestety nie podali z jakiego słownika, ale rozumiem, że każdy słownik może przynieść szczęście – od małego słownika terminów muzycznych do dwudziestotomowego słownika języka polskiego. Oto odkrywa się kolejna niejasność. Bo właściwie kiedy poczujemy się szczęśliwi – czy będziemy szczęśliwi tylko dlatego, że czytamy słownik, czy może w pewnym momencie jego lektury, na którymś haśle, na którejś literce poczujemy spływające na nas szczęście, czy przebrnąć należy może przez całą pozycję, by szczęście zstąpiło na nas w swej pełnej krasie? Poza tym na co należy zwrócić uwagę czytając słownik, czy należy czytać wolno, szybko i czy można czytać z pół zrozumieniem albo bez zrozumienia?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inna, najgorsza chyba recepta na bycie szczęśliwym, wyluzowanym, to poświęcić w ciągu dnia trzydzieści minut na nic nierobienie. Tu się rodzi dopiero masa pytań. Co mamy robić w ciągu trzydziestu minut, w których nic nie robimy? W jakiej pozycji to robimy? Czy te trzydzieści minut na dzień przypadają na noc, podczas której śpimy? A może powinny nas one zastać w najbardziej intensywnym momencie naszego dnia ciężkiej harówy? I jeszcze te same pytania co przy słowniku: czy do pełnego szczęścia trzeba czekać całe trzydzieści minut, czy szczęście będzie na nas spływało stopniowo – jeżeli tak, to w której minucie zacznie, czy można w czasie tych trzydziestu minut wyjść do toalety czy na papierosa, czy też jeśli nawet zdarzy nam się wyjść do toalety bądź na papierosa, to czy nie trzeba całego procesu przywoływania szczęścia powtarzać od początku? Czy w czasie tych trzydziestu minut nogi mam mieć wyciągnięte, czy podkurczone? Co z rękami? Czy mogę oddawać się rozmowom z innymi mającymi w tym samym czasie swoje trzydzieści minut szczęścia i czy te trzydzieści minut szczęścia może się zbiec z czytaniem książki, której autor kojarzy mi się z Polską i nie kojarzy z Noblem. I co jeśli się zatrzydziestominutuję i zegar wybije trzydziestą pierwszą minutę na zegarze? Czy czar pryśnie, kareta odjedzie a pantofelki znowu będą szczurami szarpiącymi mój jedyny pomarańczowy kocyk? Bo jeśli tak, to ja wolę być nieszczęśliwy i innych swoim nieszczęściem zrażać!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1846430549863522670?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1846430549863522670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/na-szczescie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1846430549863522670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1846430549863522670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/na-szczescie.html' title='Na szczęście'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7790383583972918182</id><published>2012-02-05T16:42:00.002+01:00</published><updated>2012-02-05T16:42:24.059+01:00</updated><title type='text'>Telewizja</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;chwilowo mnie nie inspiruje. Znowu. Znowu wszyscy pobiegli zapalać znicze, a ja zostałem w domu, rozkręciłem kaloryfer na pięć na pięć, zdjąłem skarpety, siedzę, w tle Arvo &lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt; &lt;w:WordDocument&gt;  &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;  &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;  &lt;w:TrackMoves/&gt;  &lt;w:TrackFormatting/&gt;  &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;  &lt;w:PunctuationKerning/&gt;  &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;  &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;  &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;  &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;  &lt;w:DoNotPromoteQF/&gt;  &lt;w:LidThemeOther&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;  &lt;w:LidThemeAsian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;  &lt;w:LidThemeComplexScript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;  &lt;w:Compatibility&gt;   &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;   &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;   &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;   &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;   &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;   &lt;w:SplitPgBreakAndParaMark/&gt;   &lt;w:DontVertAlignCellWithSp/&gt;   &lt;w:DontBreakConstrainedForcedTables/&gt;   &lt;w:DontVertAlignInTxbx/&gt;   &lt;w:Word11KerningPairs/&gt;   &lt;w:CachedColBalance/&gt;  &lt;/w:Compatibility&gt;  &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;m:mathPr&gt;   &lt;m:mathFont m:val="Cambria Math"/&gt;   &lt;m:brkBin m:val="before"/&gt;   &lt;m:brkBinSub m:val="&amp;#45;-"/&gt;   &lt;m:smallFrac m:val="off"/&gt;   &lt;m:dispDef/&gt;   &lt;m:lMargin m:val="0"/&gt;   &lt;m:rMargin m:val="0"/&gt;   &lt;m:defJc m:val="centerGroup"/&gt;   &lt;m:wrapIndent m:val="1440"/&gt;   &lt;m:intLim m:val="subSup"/&gt;   &lt;m:naryLim m:val="undOvr"/&gt;  &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt;&lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt; &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"  LatentStyleCount="267"&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/&gt;  &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/&gt; &lt;/w:LatentStyles&gt;&lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt;&lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin;}&lt;/style&gt;&lt;![endif]--&gt;Pärta &lt;i&gt;In Principio&lt;/i&gt;, a na środku tego tła ja i kiedy właśnie oni zapalili już swoje świeczuszki i martwią się końcem, skądinąd nie swojem, ja rozmyślam o początku, a na początku było...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;A potem był obraz. I obraz im poprzewracał w głowach. Siedzą i płaczą. A mieli odejść od swych codziennych zmartwień i nie płakać. Ale oni odeszli od swoich codziennych zmartwień i płaczą. Nawet jeszcze bardziej. A potem będą płakać jeszcze, jeszcze bardziej, bo stoją godzinami na mrozie i im kończyny odmarzają i jak im poodmarzają te kończyny, to nie będą mieli już czym uruchamiać obrazów, czym palić zniczy, ani w co chwycić chusteczki na otarcie ogólnonarodowych, a nawet to swoich indywidualnych, kiedy ten obraz już im zgaśnie, łez. Póki co płaczą, a te łzy zamarzają im na policzkach, czasem łzy przenikają do porów na skórze i rozsadzają im twarze od środka. Cały spektakl wciąga tak, że nawet samemu można się odciągnąć od myśli od początku i przeskoczyć na koniec. Ale ja mam swój makaron, którego końcówkę wdzięcznie przyszło wymawiać z francuska. I oto podbiega do mnie pewien dzik reklamowy i rzecze: "&lt;i&gt;Pan spokojnie zje, my idziemy nad stawik, dzieci się trochę w błocie pokręcą, no ale wrócimy(..)&lt;/i&gt;". No to czekam i wcinam spokojnie, bo &lt;i&gt;tv&lt;/i&gt; jednak wciąż inspiruje, a oni wrócą już za piętnaście - dwadzieścia minut, by płakać dalej, aż do skończenia świata.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7790383583972918182?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7790383583972918182/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/telewizja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7790383583972918182'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7790383583972918182'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/telewizja.html' title='Telewizja'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1880539291629480706</id><published>2012-02-04T23:38:00.002+01:00</published><updated>2012-02-04T23:58:58.104+01:00</updated><title type='text'>Cześć Michał,</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Magda zaprasza Cię na nową stronę, na której poznasz ciekawe osoby: Twoo.com. Ona zna już 46 osób, która/eją lubią na Twoo!"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Myślałem, że jest tylko jedna (Magda). &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1880539291629480706?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1880539291629480706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/czesc-micha.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1880539291629480706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1880539291629480706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/czesc-micha.html' title='Cześć Michał,'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-426521417178896020</id><published>2012-02-03T01:49:00.000+01:00</published><updated>2012-02-03T01:49:13.755+01:00</updated><title type='text'>Nie mówmy o poważnych rzeczach</title><content type='html'>Rozmawiajmy o nowym rozkładzie dziewiętnastki&lt;br /&gt; i o sklepie na rogu o przestrzeni chodzenia&lt;br /&gt;po ośnieżonym chodniku i o kocie w bramie&lt;br /&gt;o doborze pieśni w niedzielnej liturgii i czasem&lt;br /&gt;o wzorach na kubku z Litwy póki nie skonam&lt;br /&gt;nie mówmy o poważnych rzeczach&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-426521417178896020?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/426521417178896020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/nie-mowmy-o-powaznych-rzeczach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/426521417178896020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/426521417178896020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/02/nie-mowmy-o-powaznych-rzeczach.html' title='Nie mówmy o poważnych rzeczach'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6714321902859211626</id><published>2012-01-31T22:25:00.001+01:00</published><updated>2012-01-31T22:49:04.850+01:00</updated><title type='text'>Obejrzałem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pierwszy raz w życiu od początku do końca "W11 - Wydział śledczy", bo jestem na wakacjach, więc oglądam telewizję, żeby nie było, że nie oglądam i nie pasuję do tego narodu, bo przecież ja bardzo chcę pasować, ale chwilowo nie mogę kurde. Znaczy teraz mogę, a nie mogę przedtem i potem chyba też. No w każdym razie oglądam i okazuje się, że żona gupawego pana, którą zabili w tydzień po ślubie z gupawym panem, została zabita wcale nie przez obdartych ćpunów, ale przez byłą narzeczoną gupawego pana, w której domu znajdowała się nie tylko suknia ślubna martwej żony gupawego pana, ale także trzy sięgające sufitu półki przeładowane książkami, a także najbardziej znane obrazy niejakiego Edvarda Muncha. Pani była narzeczona gupawego pana wiedząc, że nie pójdzie do pierdla gdyż jest chora na umyśle, dokonała zbrodni. Wszystko zapewne w wyniku obrażeń odniesionych poprzez nadmierne zgłębianie lektur i dziennonocne obcowanie z twórczością norweskiego malarza.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sporo nas w sumie łączy, te książki w małym mieszkaniu... A i jeszcze przypominam sobie nieskromnie, o zgrozo, kiedyś zaliczyłem Kulturę Skandynawii wywodem o wspomnianym malarzu na ocenę celującą, ale zanim, na maturze z historii sztuki analizowałem munchowy &lt;i&gt;Taniec życia&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzymaj mnie lepiej z dala od swej żony.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6714321902859211626?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6714321902859211626/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/obejrzaem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6714321902859211626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6714321902859211626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/obejrzaem.html' title='Obejrzałem'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8299048811207719685</id><published>2012-01-30T14:25:00.002+01:00</published><updated>2012-01-30T14:25:44.057+01:00</updated><title type='text'>Nie można</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pisać dobrych wierszy i jednocześnie długo siedzieć na uniwersytecie. Tuwim to dobrze wiedział, tylko późno się z tym odkrył. Zbyt późno.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8299048811207719685?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8299048811207719685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/nie-mozna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8299048811207719685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8299048811207719685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/nie-mozna.html' title='Nie można'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2655245898218791770</id><published>2012-01-25T22:45:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T22:45:58.854+01:00</updated><title type='text'>Sesjo,</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;widzisz Sesjo, przez Ciebie zmuszony będę już za parę dni stare gazety doczytywać. Oto się w dupę nie idzie podrapać, człowiek by chciał tyle rzeczy zrobić np. uporządkować ten rozpierdolony po całym lokalu papier, ale widzisz Sesjo, człowiek zapłacił, to i by sobie przeczytał. No to bym sobie przeczytał. Gazety leżą tak jak i bym ja chciał leżeć i patrzą w sufit jako i ja poglądać chciałbym i jeszcze jak gdyby proszą, by ktoś je wziął do ręki... ino ja pragnę, coby mnie nikt nie dotykał. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to czytam te stare gazety za dni parę i widzę jak staję się powiernikiem zdarzeń przeszłych, ot, takim instytutem pamięci, no bo ja nawet sporo pamiętam. Bardziej to co złe niż dobre. Bardziej pojedynczym osobnikom niźli całym narodom. Choć jest taki jeden naród, któremu więcej pamiętam niż nie jednemu osobnikowi. No, ale próbuję to zmienić. Zapełniam bak ze starymi wieściami złemi zasobem nowem. Ale i on bywa w kał opływa i już nie wiem. No i ten kał aż się we mnie gotuje. We mnie - instytucie pamięci. To znaczy jeszcze się nie gotuje, póki Ty Sesjo jesteś blisko. Ale zaraz, już, już widzę, podnoszę gazetę i im więcej czytam, tym więcej sobie przypominam. Sesjo, Sesjo, kiedy odstąpisz ode mnie, kiedy przestanę wyrzygiwać obce słówka, znów pokocham się ze słówkami ojczystemi i tak zapłonę, gasząc się w tym nienawistnym kale, a razem ze mną płonie, tonie w nienawistnym kale mój mały pamięci instytut, ratuj go, oj ratuj!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie, nie mogę nie czytać nieprzeczytanej prasy. Opętał mnie nie tyle mój mały instytut pamięci, co moje małe obserwatorium kosmiczne, w którym sprawdzam na ile ziściły się minione horoskopy moje i Twoje.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2655245898218791770?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2655245898218791770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/sesjo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2655245898218791770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2655245898218791770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/sesjo.html' title='Sesjo,'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7564767574980903670</id><published>2012-01-24T17:11:00.002+01:00</published><updated>2012-01-24T17:12:25.611+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednak nie zabili psa. Psa szczekanie wydarło się na mężczyznę w średnim wieku, który dwa dni po całym zajściu przyszedł skontrolować prąd. Mimo całej złości jaką wyrażało zwierze, którą to złość i agresję wyniosło poniekąd z domu i doskonale wpasowuje się z nią w jego klimat, mężczyzna od elektryczności całkiem długo gościł w mieszkaniu sąsiadów, co może znaczyć tylko jedno – mają więcej gniazdek z bolcem niż ja!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale może pies wcale nie przeżył. Może szczekanie zdążyło się nagrać na jakąś taśmę, która teraz odtwarza się ze stojącego pod drzwiami pokoju, w którym gniazdka są pozbawione bolców, magnetofonu. Szczeka, szczeka i nie może przestać. Okropne zwierzę, ale pies taki kochany, że za sprawą ducha truchła jego, ciągnie się za mną pasmo nieszczęść.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto z rana czuję suszenie nie tyle w gardle, co w całym ciele. Gdzieś w korytarzu znajduję karton z zapasem soku. Wyciągam jeden. Stawiam na blacie kuchennym. Już prawie otwieram, prawie, ale uwagę moją przykuwa owoc na etykiecie. Albo to pomarańcz, albo grejpfrut. Jeśli pomarańcz – jestem uratowany. Niestety – grejpfrut. No to umarłem. Z wycieńczenia. Ale chciałem zabrać do grobu książkę Stiga Dagermana, którą miałem wygrać w konkursie radia. Ale niestety. Nie wygrałem. Wygrała jakaś dziewczynka z Londynu, która za swe londyńskie zarobki może sobie kupić dziesięć takich książek, a ja za swoje warszawskie stypendium naukowe – ani jednej. Do grobu zabiorę więc tylko rozładowującą się komórkę i będę pykał w Angry Birds w oczekiwaniu życia wietrznego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałem przed śmiercią napisać jeszcze wiersz o psie, ale o psie wychodzi mi tylko proza, ewentualnie dramat.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7564767574980903670?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7564767574980903670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/jednak-nie-zabili-psa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7564767574980903670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7564767574980903670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/jednak-nie-zabili-psa.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5949107619177364393</id><published>2012-01-24T00:07:00.001+01:00</published><updated>2012-01-24T00:07:19.888+01:00</updated><title type='text'>Gepard</title><content type='html'>trochę jakby&lt;br /&gt;grzech główny&lt;br /&gt;naród leniwy&lt;br /&gt;narracja leniwa&lt;br /&gt;naród rozpity&lt;br /&gt; mocniej wciąga&lt;br /&gt;grzech główny&lt;br /&gt;mniej boli&lt;br /&gt;po jedzeniu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5949107619177364393?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5949107619177364393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/gepard.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5949107619177364393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5949107619177364393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/gepard.html' title='Gepard'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2534138446012209831</id><published>2012-01-21T18:50:00.000+01:00</published><updated>2012-01-21T18:50:24.828+01:00</updated><title type='text'>Trwoga</title><content type='html'>gdy wciąga do&lt;br /&gt;gardła rury&lt;br /&gt;uszy torby&lt;br /&gt;foliowej&lt;br /&gt;z pestkami dyni&lt;br /&gt;pan odkurzacz&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2534138446012209831?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2534138446012209831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/trwoga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2534138446012209831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2534138446012209831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/trwoga.html' title='Trwoga'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8483663620731490919</id><published>2012-01-19T14:07:00.000+01:00</published><updated>2012-01-19T14:07:55.804+01:00</updated><title type='text'>Czarna środa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;„Zabiłem dzisiaj psa&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Za bardzo kręcił się w obejściu”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Kury&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zabili albo i nie zabili. W sumie nie wiadomo. Wszystko działo się za ścianą, skąd docierały tylko piski i krzyki. Jedno psie, drugie ludzkie, choć kto wie, czy psi pisk nie jest ekwiwalentem ludzkiego krzyku, jednak pod względem wysokości tonów, barwy głosu i długości wybrzmienia, różnią się nieco. Więzień czekał egzekucji na parkingu, wyglądając wybawienia przez kraty czarnej bramy. Wybawienie przyszło po czterech godzinach. Wyciągnięty za fraki, nie zapytany o ostatnie życzenie, nie zdążył nawet wypalić ostatniego papierosa. Wniesiony na ostatnie piętro budynku, za zamkniętymi drzwiami otrzymał kilka ciosów, które albo odebrały mu życie, albo też kat zlitował się w ostatniej chwili i pozostawił psa nieszkodliwym kaleką. Kaleka, jeśli żywy, wciąż jednak pozostaje świadkiem rozlicznych libacji, acz na tyle unieruchomiony – nie wskoczy więcej między dwoje kochających się sąsiadów. Jeśli więc jeszcze żyje, jego miejsce będzie na podłodze korytarza, gdzie do uszu ofiary, dobiegać będą z pokoju chłopca, owocu miłości niedoszłych zabójców, stawiającego pierwsze kroki w szarpaniu za struny, pokracznie odgrywane riffy Purpli oraz Metallicy. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pies, biały taki jak śnieg, na którym spędził cztery godziny, mógł równie dobrze zakończyć żywot i wyjechać w czarnym worku do najbliższego zsypu. Zgon nastąpił nieco po drugiej. Przez chwilę czułem jak duch zmarłego błąka się po całym bloku, po czym ulatuje, leci ponad miastem, przemierza wsie, morza, lasy i ląduje w tundrze, gdzie jutro rozpocznie żywot w nowym ciele, jako pies rosyjskiego pana, który otoczy go prawdziwą miłością, a i wódki się jeszcze nie raz we dwóch napiją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Biały pies, czarny worek, ciemnozielone obicia siedzeń z jasnozielonymi oparciami w pociągu do Żyrardowa. Lubię ten kawałek pociągu, w którym są dwa rzędy czterech poczwórnych siedzeń i lubię jak na żadnym nikt nie siedzi. Nie lubię jak do jednej komory wagonu wsiada ktoś drugi i siada tak, że go widzę. Nie jest źle jeśli go widzę raz. Ale czasem odbija się w szybie. Odbija się w szybie jego odbicie z przeciwnej szyby i wtedy obcy człowiek, który nie ma w sobie nic nadzwyczajnego, odbija mi się nieskończoną ilość razy i nawet jeśli za oknem zachwyca mnie z naprzeciwka nadjeżdżający pociąg, to ten człowiek tkwi na każdym takim pociągu, na każdym jego wagonie. A jeśli odwrócę się od okna, wtedy widzę tego człowieka normalnie, a zaraz za nim jego odbicie i moje odbicie z moim przerażaniem na obliczu pomnożonym przez nieskończoność.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Boję się, że duch psa podróżuje ze mną. Zaraz odbije mi się w szybie i spojrzy z wyrzutem, że jednak słysząc jego piski, nie poderwałem się z łóżka i nie rzuciłem się na ratunek. Myślę z początku, że dobry pies umie się obronić. Ale z drugiej strony dobry pies to sługa swego pana, sługa niezdolny do buntu. Służy do końca na dobre i na złe. Chciałoby się, żeby to pies skoczył właścicielowi do gardła, rozrywając je na strzępy. Bo przecież pies taki mądry, a człowiek taki głupi. Szybko przekonałem się o prymitywności tego myślenia i skierowałem swe myśli ku innym sprawom, dzięki czemu psi duch uleciał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O ile pies położył się już być może na zawsze, sam nie mam czasu położyć się nawet na chwile. Ciągle coś – przyjedź tu, przyjedź tam, jadę tu, jadę tam. Z taką mocą i dyspozycyjnością, można by zostać cudownym uzdrowicielem. Ale przecież od uzdrawiania są inni. Oto Drzyzga w tewuenie czy inna pani w tewuenie stylu próbuje utrudnić chudnięcie zaproszonym anorektyczkom. Dziwne to i niepokojące, gdyż kiedy właśnie głupota ludzka osiągnęła tak idealny poziom, iż jest w stanie sama siebie zniszczyć, to nagle ktoś wstępuje na podest i krzyczy: nie! Wbiegam na podest, by krzyknąć – tak! – ale oto widzę, biegnąc, pod szafką leży pięć złotych. Zatrzymuję się, żeby podnieść i nim podniosłem, na szczęście pochuchałem, widzę na podeście już pokaźną liczbę osób wołających: nie! No to idę dalej. Za pięciozłotówkę kupuję Longera, który wbrew pozorom nie ma na celu wydłużać nikomu życia. Zostaje mi osiemdziesiąt groszy. Gdyby jeszcze ze trzy razy zaoszczędzić podobnie, można by kanapkę popić uspokajającym piwem, co z pewnością życie nieco wydłuża.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8483663620731490919?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8483663620731490919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/czarna-sroda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8483663620731490919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8483663620731490919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/czarna-sroda.html' title='Czarna środa'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5098364275647064292</id><published>2012-01-16T19:44:00.002+01:00</published><updated>2012-01-16T19:44:34.629+01:00</updated><title type='text'>Za tydzień</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;o tej porze położysz się autorze na czas beztroskich dwóch tygodni, będziesz leżał, przeżywał, przemyśliwał, leżał, leżał...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5098364275647064292?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5098364275647064292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/za-tydzien.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5098364275647064292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5098364275647064292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/za-tydzien.html' title='Za tydzień'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5025626784482665768</id><published>2012-01-12T21:54:00.003+01:00</published><updated>2012-01-12T22:35:03.490+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas przełomu'/><title type='text'>Stąd do wietrzności</title><content type='html'>&lt;i&gt;Wysławiam Cię Stwórco wszelkiego nieba i ziemi,&lt;br /&gt;albowiem otworzyłeś mi okno, wygnałeś ku miastom odnowy.&lt;br /&gt;Oto teraz duchem kroczę odświeżony,&lt;br /&gt;a ciało swe marne wietrzę w pokoju.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nowy rok nastał już w sercu mojem, toteż umysł mój przepełnia wesele i już miałem pisać psalm o tym jak odeszły mi zeszłoroczne bóle ciągnąc za sobą zeszłoroczne demony, ale opanowałem się w porę, gdyż wiem jaki gniew spaść może na tego, komu lekko wygnie się pióro i pobłądzi w swych konfesjach, toteż pozostaję przy bezpiecznej prozie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to mi odeszły, pomachaliśmy sobie na trzecim peronie Dworca Centralnego, wjechałem pociągiem w tunel, on zwinął się z peronem niczym stary brązowy dywan, usiadłem na podłodze, otworzyłem piwo, piwo zrobiło csss i csss to był sygnał, że zeszłoroczność odeszła już do wieczności. Witaj Nowy i oczekiwany!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5025626784482665768?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5025626784482665768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/stad-do-wiecznosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5025626784482665768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5025626784482665768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/stad-do-wiecznosci.html' title='Stąd do wietrzności'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6640809695315119267</id><published>2012-01-11T10:41:00.001+01:00</published><updated>2012-01-11T15:51:37.749+01:00</updated><title type='text'>Raport o stanie zdrowia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Siedząc przy biurku i pracując na komputerze, ryzykujemy skrzywienie kręgosłupa i bolesny powrót na cztery łapy, toteż zabieram laptopa do łóżka, laptop trzymam na kolanach i teraz muszę się zdecydować czy wolę bezpłodność czyli dzieci nie-stwarzanie, czy też po ziemi pełzanie. Odpowiedź przychodzi natychmiast - wybierz to, z czym możesz żyć bez konieczności wystawania w kilometrowych kolejkach do apteki i płacenia kilkuset tysięcy złotych za nowoczesne leki nierefundowane.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja już wybrałem, a Ty?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6640809695315119267?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6640809695315119267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/raport-nt-stanu-zdrowia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6640809695315119267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6640809695315119267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/raport-nt-stanu-zdrowia.html' title='Raport o stanie zdrowia'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5341404519233762508</id><published>2012-01-03T18:53:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T18:58:11.734+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas przełomu'/><title type='text'>Pieróg</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kasza, bób, koza, kiełbasa, poczęstunek, ryj oraz połknąć, to kolejny zestaw słów, który mógłby stanowić zdecydowanie lepszą wróżbę noworoczną niż ten z poprzedniej notki. Ale znowu z tym jedzeniem nie tak super odjazdowo, bowiem o ile grzech spłynął po mnie dzień po Sylwestrze czyli tradycyjnego dnia nowego roku, który to dzień okazał się być potem ostatnim dniem starego, a pierwszy nowego odbyć miał się wczoraj, to jednak wciąż toczą mnie zeszłoroczne schorzenia utrudniające przyjmowanie pokarmów drogą najprostszą i myślę powoli o wciąganiu kanapek nosem i o dożylnym serwowaniu schabowego. Chciałbym więc przełożyć pierwszy dzień nowego roku na czas, w którym przestaną mnie nękać demony minionego i zacznę, z sercem i gardłem wybielonym, kompletnie nowe życie w czystości i pokoju. Tak więc przesuwam pierwszy dzień nowego roku jeszcze o parę dni, robię zdziwioną minę do czarnego otworu zwisającego z sufitu i niczym pochrupujący coś Maciej z pewnej reklamy słyszę zbawczy głos: &lt;i&gt;nie ma problemu Maćku, możesz natychmiast pozbyć się wszystkiego na Gumtree! &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5341404519233762508?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5341404519233762508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/pierog.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5341404519233762508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5341404519233762508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/pierog.html' title='Pieróg'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-3485628463628372962</id><published>2012-01-02T21:50:00.003+01:00</published><updated>2012-01-03T18:58:26.743+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas przełomu'/><title type='text'>Nowy Rok</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zaczyna się jednak dzień po nowym roku, gdyż pierwszy dzień nowego roku jest tak obciążony grzechem starego roku, że pierwszy dzień nowego roku zapisuje się do roku minionego, czyniąc tym samym drugi dzień nowego roku pierwszym. Na dworze niby cieplej niż w zeszłym roku. W domu unosi się stary zapach prania. Szewc jak zawsze nie potrafi dobrać fleków butom, które mu co jakiś przyprowadzam. Mówi, że sam może zrobić, ale zrobić to i ja mogę, i Ty Czytelniku też możesz. Wychodzę. Wróciwszy do siebie z bosym butem, wyciągam nowe słówki do nauki - nowy rok, nowe słówki. A te słówki, które wylosuję będą mi wróżbą na nadchodzący czas. Tak oto wylosowałem zmarszczki, bliznę, wątrobę, kazirodztwo, gwałt, upośledzenie noworodka, a także aborcję.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-3485628463628372962?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/3485628463628372962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/nowy-rok.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/3485628463628372962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/3485628463628372962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/nowy-rok.html' title='Nowy Rok'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5590810699566132422</id><published>2012-01-01T20:10:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T18:58:38.286+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas przełomu'/><title type='text'>Optymistyczna notka na nowy rok</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pomyślałeś kiedyś: nie będę już pić, wolę skupić się na jedzeniu, tak skupię się tylko na jedzeniu, bo to jednak bogatsze zagadnienie w przeróżne smaki i barwy niż picie, jem i koniec! Jesz. Ale owrzodziło ci twarz. Tak od środka. No to nie jesz, bo musisz gryźć. Im bardziej gryziesz, tym bardziej naciskasz na afciki - hafciki (z łac. aphtosis-haphtosis) i nie wiesz kiedy to się skończy. No to przestajesz jeść. Na pomoc chętnie ruszyłby kisiel z budyniem, ale nie ma ich akurat w domu. Pomyślałeś: nie będę już jeść. Za dużo zachodu. Chyba się napiję. &lt;i&gt;Isn't it ironic... don't you think? &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5590810699566132422?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5590810699566132422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/optymistyczna-notka-na-nowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5590810699566132422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5590810699566132422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2012/01/optymistyczna-notka-na-nowy.html' title='Optymistyczna notka na nowy rok'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-4734974082456858586</id><published>2011-12-31T16:20:00.001+01:00</published><updated>2012-01-03T18:58:51.981+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas przełomu'/><title type='text'>Ostatni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dzień w roku skłania do głębszej refleksji nad słowem &lt;i&gt;ostatni&lt;/i&gt;. Jakże to smutno obudzić się po raz ostatni w roku, zjeść swoje ostatnie śniadanie, wziąć ostatni prysznic, wypić ostatnią herbatę, bo kawa to dopiero przedostatnia. Ostatni obiad, ostatni spacer z psem, ostatnie karmienie kota i ostatnia zmiana piasku w kuwecie. Jeszcze smutniej pomyśleć o swojej ostatniej myśli czy o ostatnim słowie. Oczywiście w tym roku. Rodzi się jakiś okropny niepokój, bowiem &lt;i&gt;ostatniość&lt;/i&gt; bardziej kojarzy się z ostatnimi czynnościami w ogóle: ostatnie namaszczenie, ostatnia posługa, ostatnie pożegnanie. Słowo &lt;i&gt;ostatni&lt;/i&gt;, to także pewien stan ryzyka, bo przecież jest ostatni autobus, ostatni pociąg, przez które zmuszeni jesteśmy opuścić niejedno rozbawione do cna towarzystwo i wracać do swojej wiejskiej rzeczywistości wśród kur oraz krów. Chyba że ktoś, kto jest nam ostatnim służalczykiem, wyjedzie po nas w środku nocy, i zabierze nas, ostatnich pijaków, do naszych osobistych łóżek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnie słówka, wydawałoby się, szepczą sobie kochankowie, ale nie. Porozrzucane na biurku kartki ze słówkami z języków na wpół umarłych wyglądają ostatnich idiotów, straceńców, którzy poświęcą im całe swoje, skądinąd ostatnie życie, nie otrzymując nic w zamian.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatniość uwielbiają piosenki. &lt;i&gt;Ostatnie widzenie, Ta ostatnia niedziela, Zatańczysz ze mną jeszcze raz, ostatni raz&lt;/i&gt; czy choćby &lt;i&gt;Ostatnia nocka&lt;/i&gt;. Nie widzę tu specjalnego optymizmu, tylko noc, noc, noc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo jeszcze próba nawiązania rozmowy przez dwoje obcych sobie ludzi w stylu: powiedz jaką książkę ostatnio przeczytałeś, jaki film ostatnio obejrzałeś, powiesz?&lt;br /&gt;- nie powiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z tego wszystkiego wyłania się jednak wielka nadzieja, przypominająca tę ulgę kiedy wysłuchujemy na koncercie ostatniej części niemożebnie nudnej symfonii; nadzieja ta idzie za słowami biblijnymi, iż oto ostatni będą pierwszymi. W związku ze zbliżającym się nieuchronnie Nowym Rokiem, życzę sobie i Tobie Drogi Czytelniku, abyśmy w tym nowym czasie nie byli tymi pierwszymi, którzy zostali ostatnimi!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To jest moja ostatnia notka w tym roku i Twoje ostatnie wejście i wyjście, a pierwszy ból głowy już jutro.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-4734974082456858586?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/4734974082456858586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/ostatni.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4734974082456858586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4734974082456858586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/ostatni.html' title='Ostatni'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6065133100178547903</id><published>2011-12-30T15:19:00.004+01:00</published><updated>2012-01-03T18:59:03.891+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas przełomu'/><title type='text'>Rok 2011 – podsumowanie.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy rok bieżący schylił się już ku zachodowi i jeszcze tylko kawałek czoła wystaje mu ponad horyzont, wszystko co żyje i myśli na tej ziemi, zabiera się do podsumowywania tego, co tylko daje się podsumować. W jednej z gazet śledzę od dwóch dni podsumowanie wydarzeń kulturalnych kończącego się roku i spośród rankingów książek, płyt, spektakli roku, mogę jeszcze wybrać te, których nie dane mi jeszcze było zgłębić, toteż mam jeszcze około półtora dnia, by doczytać, dosłuchać, dochodzić, dosiedzieć, dooglądać itd. Sam ułożyłem własny ranking wydarzeń, w których uczestniczyłem w dochodzącym roku i myślę, że dobrze raz jeszcze rzucić okiem na własne towarzysko-kulturalne życie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzec. Dzień kobiet na Kicu. Chłopcy przebierają się za kobiety, a kobiety za chłopców. Na dole potańcówka. Mam swoich faworytów na parkiecie. W ogóle palimy alkohol i pijemy papierosy. W połowie ktoś doniósł browarów. Do domu wracam o szóstej nad ranem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwiecień. Przebudzenie wiosny. Pierwsza oficjalna wycieczka na tory. Siedzimy pod lasem. Wstajemy. Idziemy po wale. Za bazą metra nasze szeregi zasila grupa innych osób, cieszących się nadejściem wiosny. Tworzymy wielki krąg pośród pól. Od czasu do czasu w dłonie każdego dostaje się wódka. Krąży. Potem siedzimy na ławce, bo ile można stać. Śpiewamy. Pięknie śpiewamy. Przyjeżdża policja wraz ze strażą miejską posłuchać. Tłumaczeń już słuchać nie chcą. Mandat. Pijemy dalej. Na powietrzu nie śpiewamy do dziś. Tylko w specjalnych pomieszczeniach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czerwiec. Urodziny Marty.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Wracam do domu&amp;nbsp; o dwudziestej-trzeciej, najpóźniej o północy!"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;7:14 - cudowne przebudzenie na pętli Wyścigi. Kolejny wyścig z czasem przegrany.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sierpień. Wilno. Bifor w hostelu. Red-bull z czymś tam w Puszce-puszce. Taksówka. Hostel. Dobranoc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Październik. Zakończenie sezonu wakacyjnego – witaj szkoło. Z Wilna przyjeżdżają trzy dziewiątki. Ktoś przynosi fajkę wodną. Stoimy na Polach Mokotowskich. Jest z nami jeszcze wódka, za plecami jeziorko. Fajka wodna odchodzi, lądujemy naszym statkiem kosmicznym w garażu na Powiślu. Podjeżdża butelka. Pierwszy spacer po tunelu średnicowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Październik. Urodziny Radosława. Party na Anielewicza. Po drugiej lufie wypływa temat Żydów Polskich oraz chamstwa w Kolejach Mazowieckich. Wypływamy z imprezy. O relację z ciągu dalszego zwracam się co i rusz do Kronikarza lub Anioła Stróża. O to, kto kupił ostatnią wódkę, spierają się historycy. Drugi spacer tunelem średnicowym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Listopad. Niedzielne picie w akademiku dawidowem. Po dwóch piwach i wódce, do drzwi puka tajemniczy pan. Ujmuje nas znajomością najwulgarniejszej polszczyzny pod słońcem. Jest on nie stąd. Znaczy stąd, bo z akademika, ale nie stąd bo nie z Polski. Jest z jakiegoś –stanu. Każdy podejrzewa chłopca o inny –stan. Mój typ – Kirgistan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Listopad. Wolna chata u Piotrka. Piotrek pokazuje mi przewyborną kolekcję starych winyli. Wśród nich są bliskie memu sercu płyty Lady Pank jak i wiele innych. Zaglądamy do Biblii w języku rumuńskim. W tle Doorsi albo Floydzi. Zebrana czwórka tańczy, śpiewa, a sąsiadka obok ostrzy już swe kły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grudzień. Urodziny Marka. Wspaniały sznycel i litrowe piwo. Nie pamiętam żadnej rozmowy po raz pierwszy nie z przepicia, ale z hałasu, który utrudniał wysłyszenie czegokolwiek. Doskonała restauracja. Kelnerka niesie pięć talerzy na dwóch rękach, a kelner stojący obok pokazuje palcem gdzie co ma stać. Jako rzekł, tako postawiła. Na koniec otrzymujemy butelkę wiśniówki, z którą przenosimy się do pewnej galeryjki, by pić pośród dzieł sztuki oraz starych książek. Nagle wychodzi do mnie z półki niejaki Kant.&lt;br /&gt;- to Ty jesteś Kantem?&lt;br /&gt;- tak, ale mówmy sobie po imieniu!&lt;br /&gt;- a więc Michał.&lt;br /&gt;- Herman.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6065133100178547903?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6065133100178547903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/rok-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6065133100178547903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6065133100178547903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/rok-2011-podsumowanie.html' title='Rok 2011 – podsumowanie.'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2544245332680079708</id><published>2011-12-29T16:57:00.002+01:00</published><updated>2011-12-29T16:57:50.565+01:00</updated><title type='text'>Wódka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ta niechciana kochanka, tak niechciana, że czasami uciekłbyś przed nią na kraniec kuli ziemskiej, a jednak kiedy już obrócisz się wokół własnej osi czterdzieści razy, uśmiechniesz się do siebie, że chyba jednak ją przechytrzyłeś, siadasz wygodnie na krzesełku, wyciągasz nogi, najpierw prawą, potem lewą, opierasz łokieć na blacie stolika, głowę pokładasz na dłoni, oto właśnie spojrzałeś łakomie czy nie stoi na stoliku jaka strawa i oto twym oczom ukazał się kieliszek ohydnie do brzegów wypełniony nią - wódką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak było wczoraj. Portiernia pewnego hostelu wieczorową porą. Rozsiedliśmy się chcąc radzić. Czekaliśmy aż spłynie na nas mądrość. Oczekując tchnienia, zaczęliśmy sączyć piwa z różnych regionów kraju. Jeszcze dobrze nie wybrzmiało w czterech ścianach - tsssss! - jeszcze nie zlizana piana mieniła się w półświetle kuchennym, w drzwiach stanęłaś Ty. A byłaś wytwornie odziana, zapraszałaś spojrzeniem, a Tobie się nie odmawia. Mądrość nawet jeśli i spłynęła, napotkała na drzwi sypialni zamknięte na klucz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje powroty od Ciebie owiane są tajemnicą. Tyle pytań, na które nie ma odpowiedzi. Czy autobus, którym jechałem był wysoko- czy niskopodłogowy? Czy jadąc nim stałem czy też siedziałem? Czy wiodłem spory ze współpasażerami? Jeśli tak - czego rzecz dotyczyła? Kto nacisnął przycisk żądania? Czy byłem to ja? Którymi drzwiami wyszedłem? Czy wyszedłszy, upadłem? Upadłem?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2544245332680079708?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2544245332680079708/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/wodka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2544245332680079708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2544245332680079708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/wodka.html' title='Wódka'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1761607320139886972</id><published>2011-12-28T11:45:00.001+01:00</published><updated>2011-12-28T11:45:44.659+01:00</updated><title type='text'>13 godzin</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;snu. Rekord! Początkowo myślałem, że w Wilnie spałem dłużej. Nie, w Wilnie spałem do późna, co nie znaczy dłużej. Pamiętam, wdychałem tamtejsze powietrze do późnej nocy i kładłem się kiedy już poważnie nie mogłem wdychać. A tu od razu przestaję móc wdychać. Padam. Dwudziesta pierwsza. Przynajmniej wstanę wcześniej - myślę. Gówno. Jedenasta. Doskonały czas, by wyśnić jakiś sen długometrażowy. Gówno. Cięcia budżetowe. Od dwudziestej pierwszej do jedenastej przerwa w transmisji. Czerń. Może raport z ostatniej żałoby narodowej. Nie wiem. Najlepiej się śni jak się przyśnie w autobusie. Raz, że przysypia się zazwyczaj w szczycie antenowym, dwa - to trochę jak z reklamą - ogląda się najbardziej, bo krótka i zaraz nie będzie. Ale tym razem miałem ochotę na sen długometrażowy. W dodatku taki, w którym dowiem się wszystkiego o swoich znajomych. Zazwyczaj bowiem dowiaduję się o każdym po trochu, a tu bach, taka okazja, by dowiedzieć się wszystkiego. Albo też doskonały czas by Majestat Najwyższy przemówił do mnie we śnie. Policzyć miałbym gwiazdy, których ilość oznaczałaby moje potomstwo, a że niebo zachmurzone, to będę miał kota. Ale i to nie. Może to kara, nie wiem. W końcu ominąłem pasterkę. Obok mnie przechodzili ludzie radować się wesołą nowiną. A ja się nie dałem wciągnąć. Siedziałem i patrzyłem. W dodatku nie byłem sam. Na rękach miałem obcego mężczyznę. Leżał i czasem przewracał się na drugą stronę i potem znowu i znowu i tak do późna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak sobie czytam i myślę, że ten Gombrowicz mnie kiedyś zgubi.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1761607320139886972?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1761607320139886972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/13-godzin.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1761607320139886972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1761607320139886972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/13-godzin.html' title='13 godzin'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6508209944925406434</id><published>2011-12-27T12:28:00.003+01:00</published><updated>2011-12-27T12:28:38.880+01:00</updated><title type='text'>Myślę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;gdzie się napić. Napić się w nocy między trzydziestym pierwszym a pierwszym, myślę. Widzę tunel. Tunel kolejowy. Dworzec. Halę dworca. Stosunkowo mały ruch. Dodatnie temperatury. Spokój. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6508209944925406434?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6508209944925406434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/mysle.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6508209944925406434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6508209944925406434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/mysle.html' title='Myślę'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-4170525454471681897</id><published>2011-12-26T18:54:00.001+01:00</published><updated>2011-12-26T18:54:54.293+01:00</updated><title type='text'>Dobry dzień</title><content type='html'>nie umarłem z głodu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-4170525454471681897?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/4170525454471681897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/dobry-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4170525454471681897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4170525454471681897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/dobry-dzien.html' title='Dobry dzień'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7598777031413958183</id><published>2011-12-23T16:29:00.002+01:00</published><updated>2011-12-23T16:30:48.340+01:00</updated><title type='text'>Ktoś napisał za mnie wiersz z okazji Świąt.</title><content type='html'>Panie Michale&lt;br /&gt;opłatek jest&lt;br /&gt;dla Pana&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7598777031413958183?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7598777031413958183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/ktos-napisa-ze-mnie-wiersz-z-okazji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7598777031413958183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7598777031413958183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/ktos-napisa-ze-mnie-wiersz-z-okazji.html' title='Ktoś napisał za mnie wiersz z okazji Świąt.'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-4230568512077588825</id><published>2011-12-21T00:11:00.002+01:00</published><updated>2011-12-21T00:11:37.683+01:00</updated><title type='text'>Śmierć</title><content type='html'>może jednak mężczyzna&lt;br /&gt;czai się za drzewem&lt;br /&gt;na ośnieżonym poboczu&lt;br /&gt;ale nie to &lt;br /&gt;starszy pan&lt;br /&gt;z psem na spacerze &lt;br /&gt;tym razem &lt;br /&gt;co za szczęście&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-4230568512077588825?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/4230568512077588825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/smierc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4230568512077588825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4230568512077588825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/smierc.html' title='Śmierć'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8597184604503506711</id><published>2011-12-19T02:02:00.002+01:00</published><updated>2011-12-19T02:02:49.543+01:00</updated><title type='text'>Krzesło wywrotowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;z początku co najwyżej obrotowe - nie zdążysz się obrócić, a jako śmieć ląduje na klatce schodowej, czekając pomyślnych przeciągów, by samodzielnie odlecieć na wysypisko na obrzeżach miasta. Takie krzesło jedno stoi na przeciwko moich drzwi do domu do niedawna i o mało nie wypierdalam się, wychodząc na ciemną klatkę i po omacku szukając włącznika do światła. Ocalałem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Krzesło z odgiętym prawym oparciem, o które opiera się większość z nas, korzystających ze wszelkiego rodzaju komunikatorów internetowych, które to oparcie odgina się tym bardziej, im bardziej leżymy na nim wyczekując odpowiedzi naszego rozmówcy. Tak, to ospali rozmówcy niszczą nasze krzesła i wykrzywiają nasze kręgosłupy. W każdym razie krzesło z odgiętym prawym oparciem czyha na moje życie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lecz oto w niedzielne popołudnie owo krzesło ląduje między drzewami, wędruje kilkaset metrów dalej od dotychczasowego miejsca swego pobytu. O tym, że krzesła mają nogi i chodzą gdy nikt nie patrzy, wie chyba każdy. Nie wiem jak chodzą krzesła na kółkach, jednak na chwilę przestałem się bać o swoje życie i mogę zasnąć spokojnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8597184604503506711?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8597184604503506711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/krzeso-wywrotowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8597184604503506711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8597184604503506711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/krzeso-wywrotowe.html' title='Krzesło wywrotowe'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8998761548422010332</id><published>2011-12-17T23:58:00.003+01:00</published><updated>2011-12-17T23:58:51.156+01:00</updated><title type='text'>Bałem się</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;okropnie się bałem, że nie uda mi się w tym roku napisać na blogu notek więcej niż sto, co byłoby swoistą porażką, ale udało się i jest to swoistym sukcesem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Jeśli zapytasz o czym jest setna notka w tym roku, to jest ona o powodzeniu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8998761548422010332?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8998761548422010332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/baem-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8998761548422010332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8998761548422010332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/baem-sie.html' title='Bałem się'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1337117910261240701</id><published>2011-12-15T21:16:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T21:17:14.222+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieła zebrane'/><title type='text'>Aria</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nigdy!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nigdy, ach nigdy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nigdy, ach nigdy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie kładź!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nigdy, ach nigdy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie kładź, oj nie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie, nie kładź&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nigdy przenigdy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przenigdy nie kładź&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ach, nie kładź&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przenigdy ogórka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ogórka nie kładź&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie, ogórka przenigdy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie, ach nie kładź&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ogórka nigdy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;na talerzu mojem!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na talerzu mojem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie kładź, oj nie, nie kładź &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nigdy przenigdy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;surowego - -&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;surowego ogórka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nigdy przenigdy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie kładź, ach nie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;na talerzu mojem!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1337117910261240701?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1337117910261240701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/aria.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1337117910261240701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1337117910261240701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/aria.html' title='Aria'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5218934189947603174</id><published>2011-12-12T14:20:00.000+01:00</published><updated>2011-12-12T14:20:03.206+01:00</updated><title type='text'>Wyznanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;"Panie Boże, lubiłem dżem truskawkowy&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;I ciemną słodycz kobiecego ciała.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Jak też wódkę mrożoną (...)"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Cz.Miłosz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiersz i ja mamy tyle samo lat, choć trochę nas różni, łączy nas miłość do dżemu truskawkowego, natomiast nad ciemność przedkładam jasność ciała, a wódka czy ciepła czy mrożona - to mi nie robi jakiejś wielkiej różnicy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5218934189947603174?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5218934189947603174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/wyznanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5218934189947603174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5218934189947603174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/wyznanie.html' title='Wyznanie'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-786980326945187305</id><published>2011-12-10T08:30:00.000+01:00</published><updated>2011-12-10T08:30:00.458+01:00</updated><title type='text'>Minioną noc</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;spędziłem na oglądaniu pociągów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;polskich, czeskich oraz słowackich&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie wiem o co biega, ale pociąg&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wyjeżdżający z tunelu lub&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wjeżdżający na ośnieżoną stację&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;w barwach zielonych, czerwonych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; bądź niebieskich &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;silniej przykuwa uwagę&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;niż najtwardsze porno &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-786980326945187305?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/786980326945187305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/miniona-noc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/786980326945187305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/786980326945187305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/miniona-noc.html' title='Minioną noc'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7792622225350569470</id><published>2011-12-09T15:53:00.001+01:00</published><updated>2011-12-09T16:04:53.698+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>tak tak&lt;br /&gt;nie nie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak&lt;br /&gt;tak&lt;br /&gt;tak&lt;br /&gt;tak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dwie odpowiedzi twierdzące świadczą o tym, że uzależnienie już istnieje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7792622225350569470?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7792622225350569470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/tak-tak-nie-nie-tak-tak-tak-tak-dwie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7792622225350569470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7792622225350569470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/tak-tak-nie-nie-tak-tak-tak-tak-dwie.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-4370221639575191589</id><published>2011-12-08T13:51:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T01:05:00.102+01:00</updated><title type='text'>Microsoft Word</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nie zna takich słów jak: tematyzowanie, interdyscyplinarność, intertekstualność, transsystemowość, nieredundancja oraz niereferencjalność. Myślę, że jest ograniczony, czyli głupszy, ale od niego sporo zależy, więc siedzę cicho. Wysnuwa się z tego jakaś analogia do życia, do ludzi, chociaż wciąż myślę, że może to ja gdzieś zjadłem literkę, jakieś 'ef' przewróciło się na dach albo też wkradło się do tekstu tureckie 'i' co to jest z kreską zamiast kropki. Ale nie - wciąż są inni winni.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-4370221639575191589?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/4370221639575191589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/microsoft-word.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4370221639575191589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4370221639575191589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/microsoft-word.html' title='Microsoft Word'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1057812397519036028</id><published>2011-12-08T01:25:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T01:05:43.147+01:00</updated><title type='text'>Dziś polubiłem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ulicę Wołoską&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szpital przy Wołoskiej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;panią doktor która myśli, że studiować łotewski jest fajnie, chociaż nie jest&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i pana ortopedę, który potrafi zmieścić się ze swoimi oskarżeniami, wyrokami i uzasadnieniami wyroków w jednej minucie i piętnastu sekundach i który nie jest niczym ci, których przyciąga bohater z dwóch notek niżej!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1057812397519036028?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1057812397519036028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/dzis-polubiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1057812397519036028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1057812397519036028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/dzis-polubiem.html' title='Dziś polubiłem'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5221644607713629351</id><published>2011-12-04T01:43:00.001+01:00</published><updated>2011-12-04T01:55:13.719+01:00</updated><title type='text'>N36</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;cały mój, totus meus! No prawie. Jeden pan zajął miejsce w loży, siedzi w miejscu ryzyka, w razie nagłego hamowania leci z szybą na najbliższy przystanek, na którym jest zgodnie z rozkładem. Jeśli nie, dalej spokojnie chwyta jego wzrok obrazy miasta nocą. Może poeta, wylądujemy razem w konkursie na najlepszy wiersz o nocnym z Bokserskiej na Centralny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do czasu. Oto za zakrętem stoi zgraja tak zwanych erasmus students. Wchodzą. Choć mogli zaczekać na inny o podobnej porze. Mówią po polsku lub hiszpańsku. Inne języki nie istnieją. Hiszpanki są brzydkie. Chciałyby wysiadać co przystanek, dlatego usłużni Hiszpanie naciskają żądaj-przycisk co minutę, dzięki czemu podróż wydłuża się. Podwójnie. Potrójnie. Właściwie wciąż jeszcze się ta podróż wydłuża, a oni wciskają i wciskają, a ja wciąż jadę i jadę, i tę notkę piszę z brązowego fotela N36, a zielone światełko przycisk bezustannie zapala się i gaśnie, a i sam bym chętnie nacisnął, lecz ktoś bezustannie mnie wyprzedza.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5221644607713629351?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5221644607713629351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/n36.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5221644607713629351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5221644607713629351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/n36.html' title='N36'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7623253060344606644</id><published>2011-12-02T16:50:00.001+01:00</published><updated>2011-12-02T17:37:11.030+01:00</updated><title type='text'>Przyciąga</title><content type='html'>do siebie ludzi&lt;br /&gt;rozlazłych&lt;br /&gt;nieożywionych&lt;br /&gt;grzybem nadgryzionych &lt;br /&gt;a potrzebuje&lt;br /&gt;zlazłych &lt;br /&gt;żywych&lt;br /&gt;precyzyjnych &lt;br /&gt;energo-dynamicznych&lt;br /&gt;potasu i magnezu&lt;br /&gt;bo sam na wpół&lt;br /&gt;żyw i z niedoborem&lt;br /&gt;witamin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7623253060344606644?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7623253060344606644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/przyciaga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7623253060344606644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7623253060344606644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/przyciaga.html' title='Przyciąga'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-285815707309369504</id><published>2011-12-01T22:57:00.001+01:00</published><updated>2011-12-01T22:58:09.753+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>jeśli długo&lt;br /&gt;przyszło siedzieć&lt;br /&gt;iść leżeć&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-285815707309369504?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/285815707309369504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/jesli-dugo-przyszo-siedziec-isc-lezec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/285815707309369504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/285815707309369504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/12/jesli-dugo-przyszo-siedziec-isc-lezec.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7838039956092264567</id><published>2011-11-28T21:22:00.001+01:00</published><updated>2011-11-28T22:20:21.853+01:00</updated><title type='text'>Jechanie czyli żółcią i czerwienią czyli koniem i mieczem.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli stoisz na początku przystanku tramwajowego przy Królewskiej i patrzysz w stronę Placu Bankowego, widzisz drzewa, a obszar między drzewami pozwala dojrzeć nadjeżdżające od placu tramwaje. Niestety, stojący na przeciwko czarny pan z czarnym telefonem przy czarnym uchu zasłonił czarniejące w zapadającym zmroku puste miejsca między drzewami i prędko teraz żaden tramwaj od Bankowego nie nadjedzie, a jeśli nawet nadjedzie, to wyskoczy zza zakrętu niczym naćpana sarna na autostradę i jeśli stoisz przy krawędzi przystanku, lusterko tramwaju chętnie urwie Ci głowę. Pan z czarnym telefonem przy czarnym uchu przestępuje z nogi na nogę, odsłaniając tym samym kawałek przerwy między drzewami. Coś jedzie, ale okazuje się, że dziś nie odróżnisz już tak łatwo nowego tramwaju od nowego autobusu. Te same kolory, wysokość i światełka po bokach. I jeszcze te napisy walące po gałach, które pozwalają rozpoznać mi numer i przeznaczenie tramwaju nawet w najgorszym stanie upojenia alkoholowego. Tęsknię do białych światełek-dzyndzelków na dachach Ikarusów, wiedząc, że chcąc się jeszcze na nie popatrzyć muszę się wybrać w niebezpieczny rejon, w którym grasują autobusy nocne, a i z tym różnie. Napisy pomarańczowe w każdym razie niezbyt dobrze korespondują z warszawską żółcią oraz czerwienią. Rzygiem mi to jedzie. Jadę tramwajem. Gdyby wkopać ten nowy tramwaj w ziemię, możnaby uzyskać podziemny kanał, którym możnaby połączyć metro Centrum z peronem drugim Dworca Śródmieście, tak by nie trzeba było wykrecać się na powierzchnię i z powrotem się chować do ziemi. O tym, ja niebezpieczne jest wychodzenie z podziemi wie ten, kto choć w jednym wcieleniu był kretem. Szpadel w głowę i nowe wcielenie start.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;We wkopanym w ziemię tramwaju możnaby urządzać z powodzeniem wyścigi szczurów. Ludzi wyścigów urządzaćby nie można, chyba, że zawodnicy musieliby przeskakiwać jeden przez drugiego, chcąc wyjść na prowadzenie. Wykopany tramwaj za to ma jeden poetyczny walor. W końcu tegoż tramwaju jest takie wielkie okno, z którego rozciąga się niebywały widok. Oddala się. Jedziesz, a on się oddala. Nigdy nie lubiłem jak się coś oddala, wolałem jak się przybliża. Tak, znowu ogarniają mnie mdłości. A przecież ludzie rzygają gdy im się zbiera, przybliża. Ja rzygam, nienormalny, jak mi się odbiera, oddala...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jadę, a w tramwaju parę miejsc dalej siedzi pan, który przypomina mojego instruktora jazdy sprzed wieków. Instruktor zniknął, jazdy zostały. Myślę podejść i zapytać, czy on naprawdę myśli dojechać tym tramwajem pod Konstancin, w którym mieszka. Na pewno zrozumiałby żart. Zjeździliśmy razem cały plac manewrowy. Znam jego poglądy, ale on nie zna moich. Siedziałem i wchłaniałem. Ja, stary, skrzypiący konfesjonał z kwaśnym oddechem od żołądka. Instruktor, stary penitent o zapachu papierosów, to stary antyklerykał. Im bardziej był on antyklerykałem, tym bardziej ja stawałem się klerykałem. Miałem jego namiary. Gdybym teraz przywdział habit, mógłbym, okryty białym płaszczem, zajechać na szarym koniu i dokonać nawrócenia mieczem. Ale jestem kretem, choć jestem też mistrzem koperty oraz paru innych manewrów, które wykonuję przy użyciu konia i miecza. Dobra, wysiadam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec dnia przypominam sobie o łotewskich słówkach, które nabyłem przy okazji artykułu o kanibalizmie. O ile umiem już zakomunikować, że mogę schwytać i zabić Twojego przyrodniego brata, gdyż smakuje mi jego mózg, nadal nie wiem jak zatrzymać, przeprosić przypadkowo napotkanego przechodnia i zapytać gdzie jest najbliższy sklep spożywczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak właśnie rozprawiam się ze wszystkimi swoimi dziennymi sprawami, które znikają wraz z zapadnięciem nocy. Nie rzygam, jem talarki, bo nie mam brata.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7838039956092264567?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7838039956092264567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/jechanie-czyli-zocia-i-czerwienia-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7838039956092264567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7838039956092264567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/jechanie-czyli-zocia-i-czerwienia-czyli.html' title='Jechanie czyli żółcią i czerwienią czyli koniem i mieczem.'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2160171431057877091</id><published>2011-11-26T13:45:00.001+01:00</published><updated>2011-11-26T14:12:16.818+01:00</updated><title type='text'>Dworzec Gdański</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;o pierwszej nad ranem jest pustką w pustce. W rzędzie ustawiają się żółte i białe światła, które jakby czekają, aż ustawione gdzieś daleko za płytami peronu niebieskie i czerwone światła sygnalizatorów, zaproszą je do tańca. Uciekam przed zimnem, a właściwie przed trzystopniowym ciepłem, ale gdyby zza rogu wyłoniła się jakaś znajoma twarz i powiedziała - zabierzmy ze sobą jakąś butelkę i chodźmy wzdłuż torów aby zza krzaków podglądać pełznące pociągi towarowe, nie umiałbym odmówić i spędziłbym noc idąc po torach z Żoliborza na Wolę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na schodach metra, do którego uciekłem, jak się okazuje, przed ciepłem, zaczepia mnie pan z pytaniem - do której jeździ metro. Do drugiej, do trzeciej. Może i o czwartej coś przyjedzie, pan postoi i poczeka, przyjdę tu jutro o tej samej porze i pan mi powie czy coś przyjechało i czy było żółte, tak? to jesteśmy ustawieni. Ale nie. Pierwsza dwadzieścia mężczyzna wsiada ze mną. Nie czeka. Choć kto wie, może zajedzie na stację końcową, potem na drugą stację końcową, wróci do punktu wyjścia, będzie czwarta, ostatecznie nie będzie miał czym wrócić do domu i dzisiaj mnie zabije przy pomocy tłuczka oraz tajemniczych zaklęć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inny pan, co siedzi na końcu wagonu ma zęby wiejskiego chłopa, który ma konia, którego kocha nad życie, ale poza koniem nie kocha nikogo. Między stopami stoi reklamówka, brzęczą butelki. Właściciel butelek jedzie bez biletu lub skrzętnie go ukrywa. Dopada go kontrola. Pan mówi, że jedzie na Natolin. Panowie kanarowie, że nie. A on, że tak. A oni, że nie. A on, że... A oni, że zatrzymają pociąg i że zatrzymany pociąg kosztuje czterysta złotych. Czy chce pan zapłacić czterysta złotych za zatrzymanie pociągu? Być może widzą w nim właściciela konia z Natolina i wiedzą, że za tego konia mogli by zatrzymać jeszcze z dziesięć pociągów. On, że nie, że jedzie... Kanar wkłada wtenczas nogę pomiędzy zamykające się drzwi i demonstruje kanarzą siłę. Nie wiem, czemu, zawsze chciałem zobaczyć próbę kanarzej siły. Jest w człowieku jakaś taka chęć uczestniczenia w rozróbie. Że może go wezmą za frak i wywloką. A co z reklamówką. Zdąży zabrać. Albo zabierze ją jeden z kanarów. A może zostanie. Pojedziemy dalej we dwoje. A może inni pasażerowie staną w obronie pana od konia, bo koń to sympatyczne zwierze, a ten kto się opiekuje koniem, to jakby opiekował się całym światem. Więc może dojdzie do burdy? Ktoś w środku tunelu naciśnie przycisk alarmowy. Zatrzymamy się gdzieś po środku. Będziemy walczyć! Walczyć do ostatniej kropli krwi. Ostatecznie zostanie kilku żywych. Oni wystąpią jutro w tefałenie i opowiedzą o swojej niezwykłej historii, niezwykłej walce. Pan od konia mięknie. Obiecuje wysiąść na następnej. Wysiadają. On, reklamówka pan kanar pierwszy i pan kanar drugi. Stoją na peronie. Pociąg odjeżdża. Ale nie. Pociąg stoi. Wydaje się, że oto odjeżdża peron na którym stoją kanarzy z panem od konia. Siedzę. Natolin mam po prawej. Kanarów z koniopanem coraz bardziej po lewej. Potem jeszcze bardziej po lewej i bardziej. W końcu znikają gdzieś w ciemnej otchłani, w tle słychać jeszcze tylko rozochocone świergolenie ptasie i uniżone koniorżeniea.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2160171431057877091?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2160171431057877091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/dworzec-gdanski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2160171431057877091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2160171431057877091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/dworzec-gdanski.html' title='Dworzec Gdański'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2011654960009558723</id><published>2011-11-24T23:54:00.001+01:00</published><updated>2011-11-25T15:55:23.480+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieła zebrane'/><title type='text'>Marzenie fis-moll, op. 11</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałbym, abyś przestał strzelać do drzwi na moją klatkę schodową.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałbym, abyś, skoro już oddałeś strzały, stanął ze swoją pukawką z drugiej strony i strzelał tak, by połatać wszystkie dziury w szybie i aby jej tafla była tak czysta i nieskazitelna jak przed tygodniem. Bo przez dziury w szybie ciągnie, a jak wiesz, o tej porze roku zimno ciągnie, a zimno jest sporym utrapieniem kiedy biegasz po klatce na boso lub choćby w samiutkich klapkach. Albo jeśli jesteś lunatykiem, to wiesz, że lunatyk o tej porze przestaje wychodzić na dach. Wychodzi na klatkę. Ale mylisz się, jeśli myślisz, że lunatyk przed wyjściem na klatkę będzie się schylał by zaciągnąć skarpety i zawiązać sznurówki przy butach. Lunatyk może się przeziębić. Tak, przeziębiony lunatyk, to nie jest przyjemny widok. Co innego zdrowy i tryskający życiem lunatyk. Albo jeszcze radośniej - lunatyk stający w obronie drzwi do własnej klatki schodowej, któremu zimno nie straszne, a który odstrzela łeb jednym strzałem z procy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2011654960009558723?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2011654960009558723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/marzenie-fis-moll-op-11.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2011654960009558723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2011654960009558723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/marzenie-fis-moll-op-11.html' title='Marzenie fis-moll, op. 11'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7016555330819263602</id><published>2011-11-19T21:35:00.001+01:00</published><updated>2011-11-19T22:00:27.983+01:00</updated><title type='text'>krótki komentarz do wiersza dołączonego do rostrzygnięcia pewnego małomiejskiego konkursu poetyckiego</title><content type='html'>poetka nie pije poetka nie rzyga&lt;br /&gt;poeta za to pije poeta rzyga&lt;br /&gt;w imieniu własnym poetki&lt;br /&gt;oraz dwóch innych poetów&lt;br /&gt;którzy akurat dzisiaj nie mogą&lt;br /&gt;wszystko przetrzyma&lt;br /&gt;czy jesień czy zima&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7016555330819263602?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7016555330819263602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/krotki-komentarz-do-wiersza-doaczonego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7016555330819263602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7016555330819263602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/krotki-komentarz-do-wiersza-doaczonego.html' title='krótki komentarz do wiersza dołączonego do rostrzygnięcia pewnego małomiejskiego konkursu poetyckiego'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6930325892418049860</id><published>2011-11-14T20:53:00.001+01:00</published><updated>2011-11-14T20:54:38.370+01:00</updated><title type='text'>Domine, quid multiciplicati sunt, qui tribulant me</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Panie, jakże wielu jest tych, którzy mnie trapią, &lt;br /&gt;jak wielu przeciw mnie powstaje"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ps 3, 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Wydział Egzekucji Administracyjnej Biura Podatków i Egzekucji Miasta ST. Warszawy informuje, iż wpłynął tytuł wykonawczy obejmujący zaległe należności pieniężne (...)"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Urząd M. ST. Warszawy&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6930325892418049860?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6930325892418049860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/domine-quid-multiciplicati-sunt-qui.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6930325892418049860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6930325892418049860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/domine-quid-multiciplicati-sunt-qui.html' title='Domine, quid multiciplicati sunt, qui tribulant me'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1582187446357022568</id><published>2011-11-06T22:35:00.001+01:00</published><updated>2011-11-06T22:58:10.569+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niewinny spacer po torach (cykl)'/><title type='text'>Kobiety</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;śnią mi się zdecydowanie rzadziej niż pociągi. Owszem, ostatniej nocy śniła mi się jedna, o twarzy nie znanej mi z życia codziennego, piękna, była lekarką w mojej szkole i byłem u niej z wizytą, bo miała mnie wyleczyć z czegoś, nie wiedziałem z czego i powiedziała, bym przyszedł na wizytę kontrolną za godzinę. Pięknie, żyłem w czasach, w których człowiek zdrowieje w niecałe sześćdziesiąt minut, a i do lekarza nie stoi się godzinami (może nawet nie minutami) w metro-kilowych kolejkach. W każdym razie wizyta kontrolna wyjawiła, że mam w głowie dziurę po upadku głową na szynę kolejową, ale wyjdę z tego, więc skoro z tego wyjdę, nie boli i mam tylko dziurę na środku głowy, to nie muszę spać aż się zagoi, toteż obudziłem się i zjadłem tosta.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szczerze, wolałem poprzedni sen - sen, który śni się w ciągu dnia między wpół do drugiej a wpół do czwartej. Na Dworcu Centralnym stoi pociąg, taki piętrowy jak te pociągi KM do Radomia, tylko tam gdzie pociągi KM do Radomia mają zielone, ten miał czerwone i trochę przypominał te niemieckie, ale tylko trochę, bo przecież stał na nowoczesnym dworcu w wyzwolonej Warszawie i nie wiem dlaczego śnię o Kolejach Mazowieckich w barwach Szybkiej Kolei Miejskiej, kiedy to inna bajka, inna spółka, inne trasy, inne komforty, inne opłaty i tylko opóźnienia podobne. Nigdy też we śnie nie jeżdżę wewnątrz pociągu. To w końcu mam za dnia. Zawsze jestem gdzieś obok, przed, pod, za albo na. Tym razem na. Siedzę. Ale rusza. Czuję, że to kolej niemiecka, więc zatrzyma się dopiero w wyzwolonym Berlinie. Bo przecież nie w wyzwolonym Radomiu. To zeskakuję. Do dziurki z instalacją elektryczną. Koniec snu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1582187446357022568?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1582187446357022568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/kobiety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1582187446357022568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1582187446357022568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/kobiety.html' title='Kobiety'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-3786030736965270103</id><published>2011-11-04T16:23:00.002+01:00</published><updated>2011-11-04T16:23:50.339+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na samym dole schodów czuć zapach kebaba, który w miarę wspinania się po schodach przeradza się w zapach buta. Gdy już się wyjdzie z podziemi, znów przez chwilę czuć zapach kebaba, but znika bez śladu, pozostawiając człowieka sam na sam z bułką, surówką, a także z obfitą porcją mięska w piątkowe przedpołudnie. To nie pierwsze mięsko tego słonecznego, ciepłego dnia. Kiełbasa na śniadanie. Kabanos na drugie. Kebab na trzecie. Jajeczniczka na podwieczorek (z w kosteczki pokrojoną kiełbaską). Zapiekanki z mieloneczką na kolacyjkę. Ponieważ na bułkę z odgrzewanym mięsem hamburgerowym z pobliskiego supermarketu nie ma już miejsca, trzeba ją ukryć pod łóżkiem na wypadek, gdyby przebudziwszy się w okolicach godziny jedenastej w nocy, nie biec do lodówki, ryzykując silne rozbudzenie. Obżeranie się mięsem w piąty (czy szósty?) dzień tygodnia z pewnością nie wyjdzie na dobre, ale jest formą protestu przeciwko uciszeniu pewnego duchownego o podobnych poglądach w kraju mojego tymczasowego pobytu. W ogóle to wzdycham do Litwy. Ogłoszono taki konkurs, ale dla Litwinów. Moja Litwa. albo dla emigrantów-Litwinów. Nie wiem jak udowodnić swoje wychodźctwo. Nie pójdę chyba na cmentarz i nie poproszę pradziadków, umarłych emigrantów-Litwinów, żeby powstali i zaczęli obejmować pobliskie drzewa, czym doskonale udowodniliby litewskość całego rodu! Dwie marne akacje jakie się tam niedaleko ostały. Nie, nie chodzi o zakłócanie spokoju zmarłych. Raczej wstyd. Wstyd za te drzewa i za to mięso, co się je szuflami zajada.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-3786030736965270103?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/3786030736965270103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/na-samym-dole-schodow-czuc-zapach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/3786030736965270103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/3786030736965270103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/na-samym-dole-schodow-czuc-zapach.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7965019826811040024</id><published>2011-11-02T22:52:00.001+01:00</published><updated>2011-11-02T22:52:38.249+01:00</updated><title type='text'>Są takie dni kiedy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;masz dość literek, masz dość czytać i pisać?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;albo muzyka - sam Bach już nie może na Ciebie patrzyć?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;rzeźba może, ale świat nie wie i nie chce wiedzieć kiedy rzeźbisz i z czego rzeźbisz?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;porysowałbyś?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;bo ja bym porysował!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7965019826811040024?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7965019826811040024/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/sa-takie-dni-kiedy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7965019826811040024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7965019826811040024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/11/sa-takie-dni-kiedy.html' title='Są takie dni kiedy'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8123339851058026440</id><published>2011-10-28T21:33:00.000+02:00</published><updated>2011-10-28T21:36:44.540+02:00</updated><title type='text'>Dzika przyjemność</title><content type='html'>kiedy innym&lt;br /&gt;w kolejce&lt;br /&gt; w kiosku&lt;br /&gt;pani wydać&lt;br /&gt;nie ma a&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mi ma&lt;br /&gt;mo mu&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8123339851058026440?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8123339851058026440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/dzika-przyjemnosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8123339851058026440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8123339851058026440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/dzika-przyjemnosc.html' title='Dzika przyjemność'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-810048975201895226</id><published>2011-10-27T22:04:00.001+02:00</published><updated>2011-10-27T22:04:48.770+02:00</updated><title type='text'>Książki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;otóż niektóre książki z Biblioteki Uniwersyteckiej są bardzo stare. Tak stare jak ja i Ty, a nawet jak ja i Ty razem wzięci. Są to oczywiście książki zaczytane, a nawet przezaczytane. Książki, które niczym człowiek po śmierci, rozpadają się na pojedyncze kawałki i każdy z tych kawałków staje się niezależną jednością, która może zażywać wolności do woli, unosić się na wietrze, odlecieć do najcieplejszych krajów przy lepszych powiewach albo w kosmos. Jednak postanowiono, że dla przezaczytanych książek emerytur nie będzie i będą służyć do momentu, w którym znikną na amen (książki, nie emerytury). Aby zabezpieczyć książkę przed rychłym zniknięciem oprawia się ją w dwie szare tekturki i przewiązuje czarną wstążeczką, którą, gdy chcemy książkę przenieść z miejsca na miejsce, tak by się nam nie rozsypała, musimy zawiązać tak, jak zawiązujemy sznurowane teczki czy też buty. Jednak chcąc przeczytać taką książkę musimy wszystko rozsznurować, i broń Boże nie przechylać książki do pozycji pionowej, w przeciwnym razie wszystko poleci nam po nogach i będzie więcej zbierania niż czytania. Zatem możemy zapomnieć o leżeniu na pleckach i oddawaniu się lekturze długo nie wznawianych lektur. Tak też i ja, autor powyższego wywodu, muszę zacisnąć zęby i pogodzić się z myślą, że z niektórymi pozycjami do łóżka nie pójdę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-810048975201895226?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/810048975201895226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/ksiazki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/810048975201895226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/810048975201895226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/ksiazki.html' title='Książki'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7282312480368145625</id><published>2011-10-26T19:15:00.000+02:00</published><updated>2011-10-26T19:43:10.207+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niewinny spacer po torach (cykl)'/><title type='text'>Myślałem</title><content type='html'>włożę do torby&lt;br /&gt;książkę filozoficzną&lt;br /&gt;jakąś mądrość mnie&lt;br /&gt;wówczas nie opuści&lt;br /&gt;o mało nie wpadłem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pod pociąg&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7282312480368145625?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7282312480368145625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/myslaem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7282312480368145625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7282312480368145625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/myslaem.html' title='Myślałem'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-4809669913002401695</id><published>2011-10-25T22:32:00.001+02:00</published><updated>2011-10-25T22:32:55.718+02:00</updated><title type='text'>"Przyjacielu ustąp miejsca"</title><content type='html'>gdybyś nie stał&lt;br /&gt;gdybym nie siedział&lt;br /&gt;nie zostalibyśmy&lt;br /&gt;przyjaciółmi&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-4809669913002401695?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/4809669913002401695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/przyjacielu-ustap-miejsca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4809669913002401695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4809669913002401695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/przyjacielu-ustap-miejsca.html' title='&quot;Przyjacielu ustąp miejsca&quot;'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8435459164210810856</id><published>2011-10-23T22:23:00.000+02:00</published><updated>2011-10-26T19:43:20.317+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niewinny spacer po torach (cykl)'/><title type='text'>Spokój na morzu</title><content type='html'>po przedost. nocy&lt;br /&gt;kiedy to silne wiatry&lt;br /&gt;które wznieciła burza&lt;br /&gt;co często zdarza się&lt;br /&gt;w tej szer. geogr.&lt;br /&gt;wywr. naszą łodź&lt;br /&gt;do prawie góry&lt;br /&gt;nogami nabijając&lt;br /&gt;nam siniaki zadając&lt;br /&gt;zadrap. rozl. krew&lt;br /&gt;znów dryfujemy&lt;br /&gt;na kawałkach&lt;br /&gt;rozbit. łodzi&lt;br /&gt;każdy wziął&lt;br /&gt;swój kawałek&lt;br /&gt;i odpłynął&lt;br /&gt;w swoją str.&lt;br /&gt;mam wiosło&lt;br /&gt;tzn. płynę na&lt;br /&gt;wiośle za burtę&lt;br /&gt;próbuję się wych.&lt;br /&gt;żeby oddać mocz&lt;br /&gt;ch. nie mogę&lt;br /&gt;mogą oni?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8435459164210810856?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8435459164210810856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/spokoj-na-morzu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8435459164210810856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8435459164210810856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/spokoj-na-morzu.html' title='Spokój na morzu'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5402045476664117319</id><published>2011-10-22T12:26:00.003+02:00</published><updated>2011-10-22T17:31:16.112+02:00</updated><title type='text'>Uprowadzenie z wczoraju</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;"Pierwsze spotkanie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;jak podróż w nieznane"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Ira &lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nawet nie pamięta&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jak się pożegnali&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czy&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5402045476664117319?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5402045476664117319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/pierwsze-spotkanie-jak-podroz-w.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5402045476664117319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5402045476664117319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/pierwsze-spotkanie-jak-podroz-w.html' title='Uprowadzenie z wczoraju'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-990416164286414537</id><published>2011-10-20T15:44:00.000+02:00</published><updated>2011-10-20T15:50:50.707+02:00</updated><title type='text'>Bezpłatne badanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wzroku przy zamówieniu okularów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Myślę, że dobrze widziałem, że mi się nie przewidziało ani nie przywidziało, ale zazwyczaj ufam temu co postrzegam, choć bezgraniczna wiara zmysłom, to wiara grzeszna, ale to, że bezgraniczna wiara zmysłom jest grzeszna - to też poznałem za pomocą zmysłów, więc może nie taka grzeszna, wolę nie wnikać, bo im więcej przeczytam, tym więcej poznam za pomocą zmysłów, a tym samym więcej nagrzeszę, to też wolę pozostać głupi i iść prosto na zielone pastwiska, nad wody, gdzie mogę odpocząć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to z tym badaniem bezpłatnym przy zamówieniu okularów to jak jest? Że najpierw trzeba sobie zrobić okulary, podać grubość szkieł, wykminić czy plusy czy minusy, a dopiero potem się przebadać?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A może zatrudniają jasnowidzów?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jasnowidztwo, optyka i okulistyka muszą być pokrewnymi dziedzinami. Podobnie jak pokrewny okulistyce okulizm, czyli nauka zajmująca się chodzeniem o kulach, gdzie biała laska jest szczególną odmianą kuli, a do tego od kuli do gałki, gałki w sumie ocznej też niedługa droga, więc mamy z kuli koło.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale może można zamówić okulary, znając rozmiary swojej wady, a badanie sprezentować bliskiej osobie?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Albo jeszcze można kupić sobie okulary przeciwsłoneczne, a przy okazji sprawdzić czy nic nam nie dolega i jeśli już się okaże, że coś nam dolega, pójść do konkurencyjnego zakładu gdzie robią więcej niż jedne okulary w cenie jednych?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Można wreszcie zamówić sobie same oprawki, jeśli często bierzemy udział w przebieranych imprezach, a przy okazji sprawdzić jak bardzo pogarsza nam się wzrok z każdym wypitym litrem wódki. Biorąc pod uwagę, że badanie to odbywa się w centrum Warszawy, a wódkę pijają wszyscy, którzy to czytają, to chyba o to tu właśnie chodzi.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-990416164286414537?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/990416164286414537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/bezpatne-badanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/990416164286414537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/990416164286414537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/bezpatne-badanie.html' title='Bezpłatne badanie'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1661282984189444996</id><published>2011-10-17T23:29:00.000+02:00</published><updated>2011-10-17T23:37:06.280+02:00</updated><title type='text'>Rozmowa Mistrza Monokarpia z Jesienną Deprechą</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Osoby:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;MM – Mistrz Monokarp&lt;br /&gt;JD – Jesienna Deprecha&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wieczór, właściwie noc, bo już trochę po północy, coś gdzieś między pierwszą a drugą. Mężczyzna dosyć młody wsiada do autobusu, oczywiście nocnego, słychać trzaśnięcie starych drzwi. Wspina się po schodku, skręca na lewo od środkowego wejścia, zajmuje miejsce w drugim rzędzie po lewej, zaraz przy oknie. Po dwóch minutach gapienia się przez okno, odwraca głowę i spogląda w prawo, lekko wybałusza gały, w drugiej sekundzie wbałusza skąd wybałuszył, wraca do siebie:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MM: ...znowu się spotykamy&lt;br /&gt;JD: jak widać&lt;br /&gt;MM: jak gdyby to było wczoraj, myślałem, że może już nigdy...&lt;br /&gt;JD: niestety, jestem jak okres, pojawiam się w miarę regularnie, z lekkimi przesunięciami i z różną intensywnością&lt;br /&gt;MM: a jednak człowiek jak gdyby się za tobą stęsknił&lt;br /&gt;JD: miło to słyszeć, jednak w przeciwieństwie do człowieka nie zawodzę zbyt często&lt;br /&gt;MM: zawsze uważałaś się za kogoś odeń lepszego. Znowu spotykamy się w nocnym...&lt;br /&gt;JD: nie zwykłam jeździć dziennymi, co nie znaczy, że nie dopadam ludzi w tłumie. Wolę jednak dobierać się do samotnie podróżujących nocą mężczyzn. Są jacyś tacy...&lt;br /&gt;MM: łatwiejsi!&lt;br /&gt;JD: to nawet nie to, nie wiem jak to wyrazić. Nocą działam skuteczniej, taki uwiedziony przeze mnie mężczyzna wpada ze mną do domu i zagląda do butelki, a taki złapany facet za dnia, szwenda się i szwenda, i musi zapaść zmrok, żeby sięgnął po szkło, a czasem i tak się zdarza, że nim doczeka zmroku, odzyska dobry nastrój. Sam wiesz jak to jest, bo i tobie się to niekiedy zdarza!&lt;br /&gt;MM: ano...&lt;br /&gt;JD: niewdzięczny&lt;br /&gt;MM: to co w takim razie robisz za dnia&lt;br /&gt;JD: ukrywam się&lt;br /&gt;MM: śpisz?&lt;br /&gt;JD: nie, nie śpię, na sen mam czas od kwietnia do września. &lt;br /&gt;MM: czyli od października do marca ciężko pracujesz&lt;br /&gt;JD: dokładnie&lt;br /&gt;MM: może powinnaś otworzyć własne biuro, tak by z niego nękać ludzkie dusze, umysły...&lt;br /&gt;JD: tak byłoby najlepiej, ale zaraz przyszliby z widłami i roznieśli&lt;br /&gt;MM: wówczas na świecie zapanowałaby radość!&lt;br /&gt;JD: marna to nadzieja, człowiek się nie obejrzy jak zatęskni za melancholią i za jej cięższymi odmianami&lt;br /&gt;MM: może masz rację...&lt;br /&gt;JD: może?&lt;br /&gt;MM: to co robisz za dnia?&lt;br /&gt;JD: siedzę na drzewie&lt;br /&gt;MM: i stamtąd atakujesz?&lt;br /&gt;JD: nie nazywam tego atakowaniem. Raczej upatruję sobie ludzi, młode pary przechadzające się po parkach, czasem snujących się samotnie mężczyzn – lubię tych z artystycznym tchnieniem – czują moje walnięcie po głowie jakoś tak silniej, oni naprawdę potrafią cierpieć!&lt;br /&gt;MM: nie wątpię&lt;br /&gt;JD: ale dość już tego. Gdzie dziś wysiadasz?&lt;br /&gt;MM: a czemu pytasz?&lt;br /&gt;JD: wysiadam z tobą, przecież idziemy do ciebie!&lt;br /&gt;MM: nie ma mowy. Z resztą po drodze mam jeszcze przesiadkę, a ty pewnie masz bilet dwudziestominutowy, nie zdążysz...&lt;br /&gt;JD: nie zauważyłeś nawet jak się postarzałam&lt;br /&gt;MM: choćby dlatego nie powinnaś iść do mnie...&lt;br /&gt;JD: mam bilet seniora!&lt;br /&gt;MM: nie...&lt;br /&gt;JD: tak&lt;br /&gt;MM: to znaczy, że zasuwasz po mieście ile chcesz&lt;br /&gt;JD: tak&lt;br /&gt;MM: i wysiadasz gdzie chcesz&lt;br /&gt;JD: otóż to&lt;br /&gt;MM: to poczekaj tu chwilę, pójdę podpytać o coś kierowcę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;wybiega z autobusu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JD: stój! I tak mi nie umkniesz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;biegną, po osiedlu echo niesie coraz ciszej słowa: nie umkniesz, nie umkniesz. Monokarp biegnie coraz wolniej, podczas gdy Jesienna Deprecha zbliża się ku niemu, wyciąga rękę, próbując pochwycić jego płaszcz. Łapie, ale nie udaje jej się chwycić. Nagle Monokarp skręca za rogiem. Ona za nim. Zniknęli. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Koniec&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1661282984189444996?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1661282984189444996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/rozmowa-mistrza-monokarpia-z-jesienna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1661282984189444996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1661282984189444996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/rozmowa-mistrza-monokarpia-z-jesienna.html' title='Rozmowa Mistrza Monokarpia z Jesienną Deprechą'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2361182715974067473</id><published>2011-10-16T12:11:00.001+02:00</published><updated>2011-10-16T12:12:00.927+02:00</updated><title type='text'>Aš</title><content type='html'>&lt;br /&gt;strach pomyśleć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2361182715974067473?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2361182715974067473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/as.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2361182715974067473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2361182715974067473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/as.html' title='Aš'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5562332290404481092</id><published>2011-10-15T11:24:00.001+02:00</published><updated>2011-10-15T12:30:58.211+02:00</updated><title type='text'>na dworcu Śródmieście</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;są takie krzesła z drutu postawione-połączone we trzy, a na jednym z nich siedzi kobieta o jasnych blond włosach, a u jej stóp - paw. Ach, któż mógł zostawić pawia w środku nocy i teraz pani, która bełkocze coś przez telefon w jakimś nieznanym języku, musi przebywać w towarzystwie tego dziwnego bytu. Rzyg leży nieruchomo i wydaje się straszyć damę, ale nie, nie straszy, dama także się nie bardzo boi. Prezentuje się (wspomniany byt) z resztą zdecydowanie gorzej niż rzygi przebywające niekiedy na peronach warszawskiego metra. W pewnej chwili pani wstaje, by przejść się po peronie i po zatoczeniu szerokiego łuku, wsiąść do pociągu. Oto przestałem mieć wątpliwości, kto był wymiocin emitentem. Zrobiło mi się przykro, że ktoś przyjechał zza granicy porzygać sobie tutaj i nawet przy całej otwartości na "obcego", uważam, iż jest wielce niestosownym, by przybysz z innego kraju rzygał na mój polski, rodzimy peron!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5562332290404481092?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5562332290404481092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/na-dworcu-srodmiescie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5562332290404481092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5562332290404481092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/na-dworcu-srodmiescie.html' title='na dworcu Śródmieście'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8150149770669731183</id><published>2011-10-13T12:54:00.000+02:00</published><updated>2011-10-13T12:54:13.229+02:00</updated><title type='text'>pociąg do poezji</title><content type='html'>aby pisać wiersze nie było&lt;br /&gt;kończyć filologii ni o słowie&lt;br /&gt;studiów żadnych między wykładami&lt;br /&gt;a ostrymi zalewajkami w których&lt;br /&gt;czasie nie porozumiewamy się&lt;br /&gt;tracąc czas na szukanie języka&lt;br /&gt;wspólnego tak by inni nie rozumieli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kolejowe technikum było&lt;br /&gt;skończyć w lokomotywie w wieku &lt;br /&gt;młodym siedzieć na czerwonym&lt;br /&gt;świetle bo ruch po jednym torze&lt;br /&gt;albo modernizacja linii pisać&lt;br /&gt;nie czekać w ciszy raz na pół godziny&lt;br /&gt;spojrzeć przed siebie jeszcze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;za opóźnienia serdecznie przeproszą&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8150149770669731183?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8150149770669731183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/pociag-do-poezji.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8150149770669731183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8150149770669731183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/pociag-do-poezji.html' title='pociąg do poezji'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8573859924155024031</id><published>2011-10-09T15:01:00.002+02:00</published><updated>2011-10-09T15:01:56.349+02:00</updated><title type='text'>Czerwone wino na weselnym stole</title><content type='html'>Dokładnie pamiętam etykietę&lt;br /&gt;już kiedyś piłem pamiętam&lt;br /&gt;uciekliśmy z imprezy&lt;br /&gt;z domu nudy ratując butelkę&lt;br /&gt;wina była po ich stronie&lt;br /&gt;w autobusie na Bemowo otwieraliśmy&lt;br /&gt;gardła śpiewali ktoś wstał&lt;br /&gt;nacisnął przycisk żądania&lt;br /&gt;drzwi się otworzyły&lt;br /&gt;dalej co nikt &lt;br /&gt;nie wie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8573859924155024031?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8573859924155024031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/czerwone-wino-na-weselnym-stole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8573859924155024031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8573859924155024031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/czerwone-wino-na-weselnym-stole.html' title='Czerwone wino na weselnym stole'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5843694416144526742</id><published>2011-10-07T15:32:00.000+02:00</published><updated>2011-10-07T15:32:05.608+02:00</updated><title type='text'>Rzyganie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;"Hitler też bardzo lubił dzieci"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Jerzy Urban&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Taki nieduży lokal dwie ulice dalej, w którym zawsze można było przysiąść, wypić lampkę wina podawanego przez powabne kelnerki i pomówić o czymś przyjemnym, bądź przyjemnym mniej. Wszystko oświetlało nieco niebieskawe światło. Przechodząc, pozazdrościć można było kawiarniano-kanapnego stylu życia, tym co to lubili spędzać tam wczesne wieczory.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Czy to nawet mając nie dosyć powietrza, można było przenieść się na zasypany kamieniami fragment trawnika, rozsiąść się na niebieskim krześle i cieszyć się ciepłymi wieczorami, trwając tak między chodnikiem, a zaparkowanymi pod krawężnikiem samochodami należącymi do pobliskich mieszkańców. Wewnątrz lub na zewnątrz zapijać się winem i tak doczekać sądnego dnia.&lt;br /&gt;Oto jednak lokal wywiesza ulotkę, że ostatni weekend na tej ulicy i wychodzi z siebie i idzie nie wiedzieć gdzie. Jego miejsce zajmuje piękny sklep w czarno-białe wertykalne paski, przeplecione gdzieniegdzie czerwonym serduszkiem. Na wystawie natomiast stoją różowe bądź niebieskie kartki z napisem &lt;i&gt;Keep smiling and love life&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;Niejedna mieszanka białego wina z czerwonym nie powoduje takiego wrzenia w żołądku jak wystawa sklepu z ubrankami dla dzieci. I nawet kotu, który w pobliskim sklepie z częściami samochodowymi od zarania dziejów pilnuje wystawy, zbiera się na wymioty. Tak, nawet kot będzie rzygał.&lt;/div&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5843694416144526742?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5843694416144526742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/rzyganie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5843694416144526742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5843694416144526742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/rzyganie.html' title='Rzyganie'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2311256901256723744</id><published>2011-10-06T14:26:00.001+02:00</published><updated>2011-10-06T14:26:49.343+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='po kawałku o kawałku'/><title type='text'>Famous blue raincoat</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;list, wiersz, piosenka. Kiedyś się bałem tego głosu, który mówi przez większą część utworu. Tak się bałem tego mówienia i tego kobiecego zawodzenia tam w środku, że nauczyłem się tych słów na pamięć. Rzadko umiemy listy na pamięć, częściej wiersze, a jeszcze częściej piosenki nie wiedzieć w sumie po co.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W nieskończoność słuchać by można powtarzających się na początku akordów, zanim jeszcze poeta zacznie do nas mówić, ale w końcu musi zacząć, bo nie byłoby się czego bać. W dodatku to korespondencja między dwoma panami. Jeden pan nie pisze do drugiego ot tak sobie. No to jeszcze większy strach. Ale wyuczony na pamięć, przewidywalny, czyli nie taki znowu strach. A potem jeszcze te wszystkie kobiety. Kobiety, które zabrały się do śpiewania tych słów według własnego stylu. I wydawałoby się, że to teraz mężczyźni powinni zawodzić gdzieś w tle, ale nie...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i jeszcze jedna taka pani postanowiła śpiewać to w swoim ojczystym języku. I oto stoi na scenie, melorecytując sobie coś tam pod nosem, wpatrzona w jeden punkt, jak gdyby ktoś z publiczności odziany był w ten sławetny niebieski prochowiec. Coś mi się zdaje, że ona nie pamięta słów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2311256901256723744?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2311256901256723744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/famous-blue-raincoat.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2311256901256723744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2311256901256723744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/famous-blue-raincoat.html' title='Famous blue raincoat'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1453316777542256338</id><published>2011-10-05T19:00:00.003+02:00</published><updated>2011-10-05T19:04:51.560+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='po kawałku o kawałku'/><title type='text'>Flirt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;“Before I touch you I would like to think&lt;br /&gt;of black hair and butterfly milk”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czyli kolejna z piosenek wygrzebanych spod pianina. W sumie sporo tych słów tam się wala, ale te, zapisane na małej karteczce nie, musiały gdzieś się pogubić, może leżą za pianinem, nie wiem, właśnie sobie przypominam, że parę lat temu lubię tę piosenkę i piosenkarkę o wdzięcznym imieniu i tylko nie wiem, czemu powracają teksty angielskie, to znaczy wiem bardzo dobrze. Nie dało się tego powstrzymać, angielskie słowa wdarły się w moją młodość silniej niż inne i nijak nie można się było temu przeciwstawić, dopiero potem. Czarne włosy i motyle mleko nie brzmią tak powabnie przeszedłszy przez proces przekładu. Nic to. Emiliana śpiewa nisko i zawsze kiedy usiadłem do pianina, udowadniałem jej, że można niżej, ale nawet jeśli można było niżej, to Emiliana pokazywała w bezlitośnie odtwarzanym po setki razy nagraniu, że można wdzięczniej. Słowa jednak łatwo się zapominają, a melodia zostaje na dłużej, toteż wcale nie taki okropny teraz ten międzynarodowy język, choć wdzięczniejszy jest ten osobnik, który wyraża się w swoim ojczystym języku i nawet jeśli boi się, że go nie zrozumiem, niech wie, że nie od rozumienia jestem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1453316777542256338?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1453316777542256338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/flirt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1453316777542256338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1453316777542256338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/flirt.html' title='Flirt'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6627513813344961791</id><published>2011-10-03T14:17:00.000+02:00</published><updated>2011-10-03T14:47:47.401+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='po kawałku o kawałku'/><title type='text'>Cool on your island</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;stara piosenka, choć z drugiej strony nie aż tak, osiemdziesiąty ósmy chyba, byłem już na świecie, pamiętam, ale nic nie mogłem zrobić, żeby ta piosenka nie powstała, musiała powstać gdy spałem, więc tym bardziej nie mogłem przeszkodzić w jej powstaniu, a więc jest i od kilku dobrych lat wraca by chodzić mi po głowie i nawet jeśli rude kręcone włosy artystki przestały mi się podobać, to dźwięki, choć proste, są i szlag ich nie trafia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piosenka jest chyba o miłości czyli o niczym i w dodatku w języku, którego żadna formuła nie jest mnie w stanie do niczego przekonać. W refrenie słyszę, że &lt;i&gt;I want you more than the stars and the sun &lt;/i&gt;czyli, że ona go chce bardziej niż gwiazdy i słońce. No i nie wiem. Nie wiem czy ona go pragnie bardziej niż pragnie gwiazd i słońca i jakby już je dostała to co by z nimi zrobiła i kimże on jest, że stoi wyżej niż ciała niebieskie i inne takie. Ale jest jeszcze inny wariant - ona go pragnie bardziej niż pragną go gwiazdy i słońce! Wtedy to jest poezja! Ale skąd wyznaje się ona na pragnieniach słońca i gwiazd - nie wiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chodzi mi to dziś po głowie i jak to mi chodzi po głowie, ja chodzę po ulicy. Jak gdzieś wpadnę pod samochód, to przez to.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6627513813344961791?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6627513813344961791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/cool-on-your-island.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6627513813344961791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6627513813344961791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/10/cool-on-your-island.html' title='Cool on your island'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5931868658076359896</id><published>2011-09-25T16:51:00.004+02:00</published><updated>2011-09-25T16:51:37.975+02:00</updated><title type='text'>Numery</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;które pewien pisarz otrzymał w obozie zapamiętuję o wiele lepiej niż lata jego życia i wszystkie inne liczby związane z jego osobą. Pierwsza część numeru to numer warszawskiego autobusu z Bokserskiej do Zachęty. Druga, to autobus z Ursusa Niedźwiadka na Targówek. Jeden czarny, drugi czerwony. Czy potrafisz po numerach odgadnąć o jakiego pisarza chodzi?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5931868658076359896?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5931868658076359896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/numery.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5931868658076359896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5931868658076359896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/numery.html' title='Numery'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-4080487678274056612</id><published>2011-09-25T03:08:00.002+02:00</published><updated>2011-09-25T03:08:53.754+02:00</updated><title type='text'>Po północy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mówią w radiu po angielsku&lt;br /&gt;o najlepszych czasach&lt;br /&gt;Fleetwood Mac&lt;br /&gt;najlepsze czasy Fleetwood Mac&lt;br /&gt;minęły czy przestaną&lt;br /&gt;mówić po angielsku?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-4080487678274056612?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/4080487678274056612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/po-ponocy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4080487678274056612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4080487678274056612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/po-ponocy.html' title='Po północy'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8562820428413686996</id><published>2011-09-24T17:10:00.000+02:00</published><updated>2011-09-24T17:10:59.462+02:00</updated><title type='text'>Nie oglądam telewizji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oglądam. Czasem. Czasem włączam i często idą kozaki z Lidla albo siedzi Tomek Kraśko. Wtedy nie oglądam. Odwracam się tyłem i jem w skupieniu. Czasem piję. Piję bo dłużej nie mogę. Mogę dłużej pić. Ale nie siedzieć przodem. Tyłem, czasem bokiem ale z głową odwróconą do tyłu. Dziękuję Bogu, że nie jestem bogiem o czterech twarzach, a mój status materialny nie pozwala na cztery odbiorniki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale dziś oto spotkały mnie dwie mądre dyskusje. Dwóch mądrych ludzi przyszło, o zgrozo, do jednej stacji. Jeden przed południem. Drugi po. Potem przeszły się kozaki, a za chwilę o mało nie usłyszałem słów prezesa, więc szybko wyłączyłem. Szczęśliwy. Teraz prędko nie włączę, bo limit mądrych słów musiał się wyczerpać na bardzo długo. Odwracam się więc tyłem niczym Maciej Zembaty na swym czarnym fotelu i spowity kłębami dymu znikam.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8562820428413686996?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8562820428413686996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/nie-ogladam-telewizji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8562820428413686996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8562820428413686996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/nie-ogladam-telewizji.html' title='Nie oglądam telewizji'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8572928287889812831</id><published>2011-09-23T14:04:00.001+02:00</published><updated>2011-10-03T14:48:04.662+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='po kawałku o kawałku'/><title type='text'>One more cup of coffee</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dylana. Znalazłem pod pianinem słowa. Leżały. Trochę szukam tonacji dla siebie, tylko dla siebie, akordów, są cztery, jakoś nie leżą pod pianinem. Wybieram najprostszą.&lt;span class="st"&gt; &lt;i&gt;Your breath is sweet your eyes are like two jewels in the sky &lt;/i&gt;i tak dalej, dalej. Na tych samych akordach można sobie zaśpiewać &lt;i&gt;Znów wędrujemy&lt;/i&gt;. Fajnie. Wędruję po pokoju, wędruję i nie mogę przestać, bardziej nawet wędruję niż po pokoju. Wędrowanie mnie wciąga, wędruję. Pociągnąłbym tę notkę dalej, ale wywędrowałem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8572928287889812831?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8572928287889812831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/one-more-cup-of-coffee.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8572928287889812831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8572928287889812831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/one-more-cup-of-coffee.html' title='One more cup of coffee'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7678821757616535909</id><published>2011-09-21T14:16:00.004+02:00</published><updated>2011-09-21T14:18:35.990+02:00</updated><title type='text'>Bez kawy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wytrzymałem półtora dnia. W ostatniej półgodzinie konania zerwałem się z łóżka i czem prędzej pognałem do kuchni nasypać sobie granulek do kubka i zalać wodą. Nie cierpię rozpuszczalnej, ale nie chciałem tak do końca przerywać trwania w ascezie, więc jeszcze jeden ból sobie zadałem i oto to ukłucie właśnie przywróciło mnie do życia. Myślę, że jestem takim nawet bohaterem i może nawet zasługuję na medal. Chociaż może nie. W mojej rzeczywistości medal dostaje się jak wpakuje się komuś kulę i kilka osób się z tego cieszy. Albo jak się samemu dostanie kulę, to do kuli dołączają medal. No to nie. To medal niech odbiorą inni. Tak, medal to inni. Chociaż jest pies na medal. Pies nie potrzebuje kul. Choć znowu przez pojęcie „pies na medal” można rozumieć, że pies jest tworzywem do wyrobu medali. Zatem nie chcę stać ani w rzędzie ludzkich medalistów, ani też w rzędzie psich medalistów, których tak swoją drogą łączy taka jedna cecha. Służalczość.&lt;br /&gt;Zatem jestem tylko bohaterem. Bohater może śmigać z karabinem w słusznej sprawie, ale sam nie otrzymuje kul, ani ich nie zadaje. A jak strzela, to może pozwolić sobie na pudło. Albo na dziesięć. Taki bohater może być bohaterem, bo choćby kogoś ratuje narażając własne życie. No na przykład ratuje postrzelonego przez niedługo odznaczonego medalistę psa spod kół nadjeżdżającego Regio Ekspresu, a poza tym dookoła latają kule i granaty, a za chwilę nadleci jeszcze izraelski boeing 707. Tak, takim bohaterem mogę sobie być.&lt;br /&gt;Takim z resztą i jestem. Przetrwałem półtora dnia bez kawy. Nic nie wspomnę o jakości życia w tamtym czasie. Jestem narkomanem. Tak, kawie zawdzięczam wiele, chociażby nie tylko to, że jest ta notka, ale że jest też jej autor. Żywy.&lt;br /&gt;I całkiem bystro-sprytny. Oto biorę do ręki książkę o sztuce i już na początku odpowiadamy razem z autorem na pytanie czym jest sztuka i że sztuka to piękno widziane przez artystę. Jest jeszcze klika definicji sztuki, które wzajemnie się uzupełniają, bądź wykluczają. Mnie najbardziej zadowala ta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To nie sztuka zabić kruka&lt;br /&gt;Ale sztuka całkiem świeża&lt;br /&gt;Goła dupą&lt;br /&gt;Siąść na jeża&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7678821757616535909?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7678821757616535909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/bez-kawy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7678821757616535909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7678821757616535909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/bez-kawy.html' title='Bez kawy'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6004146093791701882</id><published>2011-09-20T21:35:00.000+02:00</published><updated>2011-09-20T21:35:11.386+02:00</updated><title type='text'>Pociąg</title><content type='html'>nowy co przed szóstą czeka za Zachodnim na wyjazd na trasę&lt;br /&gt;wygląda z nocy swoimi światłami gapi się może nawet na mnie&lt;br /&gt;albo na Ciebie!&lt;br /&gt;ma kształt szczura&lt;br /&gt;mi się podoba&lt;br /&gt;jak ostatnio mało co&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6004146093791701882?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6004146093791701882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/pociag.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6004146093791701882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6004146093791701882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/pociag.html' title='Pociąg'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-9070406650911341172</id><published>2011-09-18T21:37:00.001+02:00</published><updated>2011-09-18T21:37:23.021+02:00</updated><title type='text'>Powrót</title><content type='html'>wyszedłem kilka razy pić kawę&lt;br /&gt;na taras skąd się widok rozciąga&lt;br /&gt;na cmentarz wróciłem teraz&lt;br /&gt;spokojniej patrzę na ziemię&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-9070406650911341172?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/9070406650911341172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/powrot.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/9070406650911341172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/9070406650911341172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/09/powrot.html' title='Powrót'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2510689520407390442</id><published>2011-08-27T11:14:00.000+02:00</published><updated>2011-08-27T11:14:09.907+02:00</updated><title type='text'>Raju utraconego kawałek utracony</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;"Gdyż ze mnie wzrosnąć ma przyobiecane&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Nasienie owo, co wszystko odkupi. -&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Tak rzekła Ewa, nasza matka, słuchał&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Adam z radością wielką, lecz nic nie rzekł..."&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Milton J. &lt;i&gt;Raj utracony&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto jeszcze wczoraj kupiłem książkę z tym oto poematem. Książkę, za cenę taniego wina. I tak czasem jest z tymi książkami, że czegoś im brakuje. Jednym brakuje dawnego połysku, innym dawnej bieli, zapachu, smaku, tudzież innych jeszcze powabów...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tej zabrakło paru stron. Dwóch. Pierwszej i ostatniej. Wyrwane. A zatem idzie wnioskować, iż autor tego projektu porwał się na odwieczny porządek świata. Postanowił z niego usunąć zło. Tak też uczynił. Postanowił też usunąć skutki grzechu i nie pozwolił prarodzicom pałętać się poza bramami Raju. Geniusz! Oto sprawił, iż pierwsi ludzie, zgrzeszywszy i siebie się zawstydziwszy, zdążają ku wygnaniu. Wciąż jednak wloką się po Raju, wiedząc, że już nie dla nich ta kraina szczęśliwości. Trwają zatem w najgorszym z najgorszych stanów - permanentnej nijakości i w świadomości, że teraz będzie już tylko gorzej. Tak zmierzają już od tysięcy wieków i wyjść nie mogą, bo ktoś wyrwał te nieszczęsne strony i spokojnie siedzi przed telewizorem, paląc mocne papierosy i czytając tanią prasę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lecz oto pewnego dnia, wychodzący po chleb poeta, natrafia na stary egzemplarz książki Miltona, w której brakuje pierwszej i ostatniej strony. Gdy uświadamia sobie ten fakt, nad jego głową pojawia się skrzydlaty Zenon Myśliciel, który nakazuje mu odnaleźć brakujące strony i tym samym uratować pierwszych ludzi. Jak się później okazuje, brakujące strony utknęły między zębami pierwszego węża. Aby je odzyskać, poeta musi udać się do Raju i pogadać z wężem, ale tak, żeby Bóg nie widział. Czy poeta odnajdzie Raj utracony? Czy powiedzie się cały plan? Czy pierwsi ludzie wrócą skąd przyszli? Albo czy pójdą dalej ku swojemu wygnaniu? Czy wąż pomoże? Czy Bóg rzeczywiście niczego nie zauważy? A jeśli zauważy? To co?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2510689520407390442?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2510689520407390442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/raju-utraconego-kawaek-utracony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2510689520407390442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2510689520407390442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/raju-utraconego-kawaek-utracony.html' title='Raju utraconego kawałek utracony'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-1879053414805799472</id><published>2011-08-25T13:09:00.000+02:00</published><updated>2011-08-25T13:09:20.834+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;„Za Twoim przewodem&lt;br /&gt;złączym się z narodem”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;autor nieznany, ale melodia znana&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- A więc dla mnie... – nie, jest zbyt słabo wykształcona i nazbyt mało płynącej z wrodzonej inteligencji złośliwości ma w sobie, by na przekór wszystkim zaczynać zdanie od &lt;i&gt;awięca&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;- poproszę... – nie! To też nie! To nie dziewiętnastowieczna Francja! Tu się nie &lt;i&gt;poprasza&lt;/i&gt;! Choć sentencja „poproszę o zwrot pieniędzy” brzmi całkiem naturalnie, może nawet jak gdyby pojawiła się przed historią języka, przed słowami Bogurodzicy. Czuję naturalność tego zdania, czuję bo sam używam – używam, więc wiem i to jest doświadczenie, a jak wiadomo, tutaj tylko człowiek doświadczony może wypowiadać się w danej kwestii. Inna sprawa, doświadczeni i doświadczani jesteśmy wszyscy. Nikt nie snuje domysłów, przewidywań, a potem dopiero jest, że samolot wleciał do lasu...&lt;br /&gt;No więc nie używa &lt;i&gt;awięca&lt;/i&gt; ani &lt;i&gt;poprosza&lt;/i&gt;. Wali z grubej rury przez wąskie okienko zaspanego i jeszcze nierozziewanego kiosku. Nasz dziennik, Fakt, Super express, Życie na gorąco i jeszcze jeden tytuł, który trudno sobie przypomnieć, bo nawet najcięższy umysł nie spamięta takiego ładunku łacińskich nazw źródeł, z których bije potężny intelekt; źródeł, które nigdy nie wygasną, jak nie wygasa takie coś na g.... Płaci i odchodzi. Idzie. On kroczy za nią. &lt;br /&gt;- pani mi da, pani mi da! – woła za nią.&lt;br /&gt;- pan chyba oszalał, rozmawia pan z damą!&lt;br /&gt;- nie, nie o to mi chodzi, pani mi da... poczytać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O szóstej dwadzieścia jeden łączę się z narodem w pociągu do Żyrardowa. Niestety poczyniłem obserwację, iż sam zacząłem się ścigać z peronowymi staczami, kto pierwszy wejdzie do wagonu i skręciwszy w jedną ze stron, zajmie miejsce przy oknie. Dziś wygrywam ja, ale zastanawia mnie, dlaczego wszyscy wchodzący do wagonu razem ze mną skręcają zawsze na prawo. Po chwili jednak uświadamiam sobie, że tylko ja, stacz z peronu trzeciego skręcam na prawo. Ci z peronu drugiego zawsze skręcają na lewo. &lt;br /&gt;Jadę zatem z lewymi robotnikami, w nadziei, że odkryje się przede mną jakiś nowy język, a jeśli nie język, to nowe zwroty, albo chociaż wyrazy. Ale nie, codziennie to samo. Niedawno pytano mnie skąd mamy przekleństwa w języku polskim i czy z rosyjskiego. I nawet jeśli wydaje się, że ruscy wymyślili chuja, to w tym samym czasie, zupełnie niezależnie, taki sam chuj powstawał w pociągu do Grodziska. Z resztą chuj chujowi nierówny, nasz lepszy bo przypomina przeciętny polski pociąg – jak stanie, to stoi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tramwajem jeżdżę bo już nie mogę metrem. W metrze również trwają zawody o to kto szybciej wpakuje się do wagonu. Na stacji Centrum wyścigi są szczególne, bo kto pierwszy wejdzie do wagonu, może oprzeć się o drzwi i tak opartym jechać do ostatniej stacji (kierunek Kabaty), bo otwierać się będą tylko te z naprzeciwka. No to kto pierwszy wparuje do wagonu, staje w wejściu i wydaje się, osiągnął najwyższy stan szczęśliwości.&lt;br /&gt;W tramwaju siedzieć nie ma gdzie. Opierać się też nie bardzo. Jedna dziewczynka w czarnym, o słuchawkach w uszach, wisi na żółtej rurce i buja się w rytm muzyki jakiegoś Mozarta. Niebezpiecznie mruży oczęta i albo zaraz odleci, albo zwymiotuje na szczęśliwie rozsiadłego pasażera. Inna dziewczynka, opartą będąc, wystaje na końcu tramwaju czytając darmową gazetką. Z nią wszystko w porządku. Dopiero na przedostatnim przystanku obie jak gdyby na raz zauważają siebie i przystępują do czułej rozmowy. A więc gazeta, słuchawki i zamknięte oczy, czy dwa metry odległości między sylwetkami, to nie była próba niezauważenia jedna drugiej, toteż opowieść kończy się dobrze, bowiem zwyciężyła przyjaźń.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-1879053414805799472?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/1879053414805799472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/za-twoim-przewodem-zaczym-sie-z-narodem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1879053414805799472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/1879053414805799472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/za-twoim-przewodem-zaczym-sie-z-narodem.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-4253046822864499544</id><published>2011-08-23T20:53:00.001+02:00</published><updated>2011-08-23T20:59:30.400+02:00</updated><title type='text'>Mój przyjaciel</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wszedłszy do pociągu zawsze siada od strony przejścia, zostawiając mi miejsce przy oknie, nie ważąc się nigdy zapytać czy tym razem on...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-4253046822864499544?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/4253046822864499544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/moj-przyjaciel.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4253046822864499544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4253046822864499544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/moj-przyjaciel.html' title='Mój przyjaciel'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-4397502991834899094</id><published>2011-08-21T12:33:00.002+02:00</published><updated>2011-08-21T12:33:34.090+02:00</updated><title type='text'>Morze i skały</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A więc morze i skały. Skały wbite pionowo w morską toń. Nie, żadnych gładkich przejść ze skały do morza, żadnego piasku, żadnych plaż, żadnego lekko schodzącego ku wodzie brzegu. Morze jest siłą. Ono zabiera i oddaje, daje i odbiera. Skała to silny upór i walka do samego końca. Plaże są kompromisem, bezcelowym pałętaniem się po świecie; przyjmują tylko ciała żyjątek, które wypadłszy na brzeg, nie potrafią samodzielnie powrócić do swojego świata. Stają się częścią jakiegoś większego bezsensu. Skały i morze są jak t a k&amp;nbsp; i&amp;nbsp; n i e. Plaże są czyś pomiędzy, nie wiem w sumie czym, może niczym. Leżymy na plaży, czekając aż promienie słońca wypalą w nas próżność. W rzeczywistości dzieje się na odwrót.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-4397502991834899094?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/4397502991834899094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/morze-i-skay.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4397502991834899094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/4397502991834899094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/morze-i-skay.html' title='Morze i skały'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8624896098064100432</id><published>2011-08-08T16:26:00.000+02:00</published><updated>2011-08-08T16:26:02.439+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszy wieczór tutaj, to bezustanne spacery do okna i z powrotem. Oswajanie się z nowym widokiem. Ciekawe błądzenie wzrokiem w koronach drzew i poza nimi, tak by być może wypatrzyć chociaż kawałek morza, które czai się zaraz za miastem. Mając okno od strony północnej można witać się porankami ze słońcem i zaznawać chłodu upalnymi lipcowymi popołudniami. Na przeciwko stoi budynek, który mojemu oknu prezentuje okna wystawione na południe, których parapety zaczynają odbijać światło słoneczne gdzieś koło godziny piętnastej, przypominając o bezustannej opiece słońca nad dniem dzisiejszym. &lt;br /&gt;Wystając tak w tym oknie i patrząc na okna z przeciwnej strony, gdzie w każdym z tych okien znowu możnaby doszukiwać się oddzielnych historii, widać przedostatnie okno od lewej strony na ostatnim piętrze, otwarte tak, że szerzej się już najprawdopodobniej nie da. Na parapecie, bokiem do świata widać sylwetkę kobiety. Na razie na tle światła rozpalonego w jej pokoju, potem jednak światło gaśnie, sylwetka pozostaje. Kobiety tutejsze przypominają ptaki nadmorskie. Człowiek przygląda się nim z ciekawością badacza fauny, nic od nich nie chcąc, nic nie oczekując. Górne partie ich ciał wypięte ku przodowi, dolne wysunięte do tyłu. Nogi długie i szczupłe czynią duże kroki jak gdyby poruszając się w wysokiej trawie; wzrok cierpliwy wypatruje pokarmu. Pochylone lekko ku przodowi z troską matczyną jak gdyby spoglądające w gniazdo, gdzie dopiero co wyklute młode poczynają czynić pierwsze hałasy. Nie są piękne. Mówią ciszej. Dłużej reagują na bodźce. Ale i czas płynie tu wolniej, co i rusz rozdmuchiwany przez wiatr od morza, niekiedy nawet zanurzony w morzu, wychyla się po krótkim czasie-bez-czasie. &lt;br /&gt;Tak oto trwa to dziwne nadmorskie miasto przypominające opustoszałe osiedle w swojej bezczasowości, którego bezczasowość trwa bezustannie, trwa dopóki dopóty jakiś tajemniczy człowiek nie zjawi się na balkonie jednego z pobliskich domów, póki człowiek ten nie zapali papierosa i nie zacznie nieświadomie odmierzać czasu, wystukiwać tempa, zaciągając się co i rusz oraz wydmuchując dym papierosowy. Oto na chwilę dzieje się takie allegro cantabile, ale zaraz i oto znika. Gdzieś za czerwonymi zasłonami jednego z tysiąca mieszkań.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8624896098064100432?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8624896098064100432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/pierwszy-wieczor-tutaj-to-bezustanne.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8624896098064100432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8624896098064100432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/08/pierwszy-wieczor-tutaj-to-bezustanne.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5078415289435029728</id><published>2011-07-13T20:12:00.002+02:00</published><updated>2011-07-13T20:12:49.730+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- nie...&lt;br /&gt;- coś się stało?&lt;br /&gt;- kurcze, nie wierzę.&lt;br /&gt;- ale co takiego?!&lt;br /&gt;- czytam i nie wierzę.&lt;br /&gt;- no mów! Już!&lt;br /&gt;- wszystko na nic&lt;br /&gt;- ale może jeszcze da się coś uratować&lt;br /&gt;- uratować, tu nie ma co ratować, sami się powinniśmy ratować, ale wiesz co?&lt;br /&gt;- nie&lt;br /&gt;- nie ma dla nas ratunku.&lt;br /&gt;- bzdury gadasz.&lt;br /&gt;- nie ma dla nas ratunku.&lt;br /&gt;- gdybyś zdjął nogi ze stołka, podniósł dupę z fotela, to może by się i znalazł.&lt;br /&gt;- nie ma dla nas ratunku, nie ma dla nas ratunku, nie ma...&lt;br /&gt;- dawaj, zobaczę co oni tam napisali!&lt;br /&gt;- słyszałaś o boskiej wszechmocy?&lt;br /&gt;- coś tam słyszałam, a co?&lt;br /&gt;- a o moralnym obowiązku?&lt;br /&gt;- że mamy czynić dobro drugiemu człowiekowi, kochać bliźnich i takie tam?&lt;br /&gt;- a o tym, że Bóg nie ma wobec nas moralnego obowiązku, wiesz?&lt;br /&gt;- chyba nie rozumiem...&lt;br /&gt;- a pamiętasz jak oddałaś połowę swej pierwszej pensji na dom dziecka?&lt;br /&gt;- pamiętam&lt;br /&gt;- a pamiętasz jak wszystkie swoje prace na zasadzie wolontariatu?&lt;br /&gt;- no coś tam przypominam sobie..&lt;br /&gt;- a pamiętasz jak codziennie latałaś do sparaliżowanej sąsiadki, gotowałaś, karmiłaś dopóki nie umarła?&lt;br /&gt;- tak, dobrze to pamiętam.&lt;br /&gt;- a nasza wspólna działalność dla naszej wspólnej fundacji?!&lt;br /&gt;- jakżebym mogła zapomnieć!&lt;br /&gt;- no to wszystko to jest gówno warte, słyszysz?! Gówno warte!!!&lt;br /&gt;- rany, uspokój się, oszalałeś! Jezu, on oszalał!&lt;br /&gt;- nie.&lt;br /&gt;- no, ale co z tym Bogiem, musi nas jakoś za to wynagrodzić!&lt;br /&gt;- właśnie, że nie musi!&lt;br /&gt;- jak to?&lt;br /&gt;- tak to. Jest wszechmocny!&lt;br /&gt;- no i?&lt;br /&gt;- ma wolną wolę.&lt;br /&gt;- czyli może nas zbawić?&lt;br /&gt;- może, ale nie musi. Nie ma takiego obowiązku.&lt;br /&gt;- czyli grzeszymy&lt;br /&gt;- owszem, a szczególnie wtedy, gdy robiąc coś dobrego, myślimy, iż On nam to wynagrodzi, czyli, że zobowiązujemy go do spłaty długu, który rzekomo u nas zaciągnął.&lt;br /&gt;- czyli możemy oboje skończyć w piekle?&lt;br /&gt;- a i owszem. Wiesz, czasem wydaje mi się, że słyszę z góry śmiech... jak gdyby inni naśmiewali się z naszej naiwności...&lt;br /&gt;- tyle dobrych uczynków... i ta fundacja...&lt;br /&gt;- i ta fundacja, na którą oddajmy jedną piątą naszych pensji to nasz największy grzech. Nawet nie odczuwamy braku gdy oddamy na fundację tę piątą część, rzucamy jak gdyby ochłap, pozbawiając nasze sumienia wyrzutów, by móc wczesnymi wieczorami leżeć spokojnie na kanapie i oglądać serial, wiedząc, że nic złego nam nie grozi.&lt;br /&gt;- ale trzeba i nam jakoś żyć.&lt;br /&gt;- więc zamknijmy fundację.&lt;br /&gt;- oszalałeś!&lt;br /&gt;- skoro nie ma ratunku, to nasze dobre uczynki nic już nie znaczą.&lt;br /&gt;- to co zrobimy ze zbywającymi pieniędzmi?! Na chorych przeznaczyć źle, a do grobu zabrać jeszcze gorzej! Poza tym co ludzie powiedzą?&lt;br /&gt;- i tu jest kolejna pułapka, bo robimy to wszystko jeszcze przed ludźmi! Wypruwamy flaki, żeby pomóc dogorywającej staruszce, pieniądze na dom z jeziorem wkładamy w fundację, ostatecznie jesteśmy pyszni, spokojni i na pokaz. Ale pocieszę Cię.&lt;br /&gt;- czyli jest nadzieja?&lt;br /&gt;- czyńmy zło, potem pożałujemy.&lt;br /&gt;- możemy nie zdążyć pożałować.&lt;br /&gt;- w świetle całej teorii złoczyńca może pójść do nieba.&lt;br /&gt;- albo i nie.&lt;br /&gt;- nie wiem. Póki co, biorę forsę i idę na dziwki!&lt;br /&gt;- zaraz, zaraz, a ja?!&lt;br /&gt;- Ty? Na dziwki? Nie ma mowy!&lt;br /&gt;- a co z wiernością małżeńską?&lt;br /&gt;- nic nie znaczy, gdy nie ma ratunku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Schodzą ze sceny, on idący na dziwki, ona płacząca i niedowierzająca.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5078415289435029728?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5078415289435029728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/07/nie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5078415289435029728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5078415289435029728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/07/nie.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8206066113094551562</id><published>2011-07-12T14:05:00.000+02:00</published><updated>2011-07-12T14:05:56.051+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Może zastanawiać dlaczego ktoś ukrył nad ranem zsyp osiedlowy za pobliskim drzewem. Być może jeszcze dziś pod moim oknem przejedzie papież lub Obama, a może nawet obaj trzymając się za ręce, choć w tym wypadku wszystkie śmietniki miejskie wywiezionoby już dawno do innego miasta w sąsiednim województwie. Ale chyba chodzi o najprostszą w świecie zależność, że oto śmieci, podobnie jak ludzie dłużej wylegują się w cieniu, wolniej poddają się rozkładowi, dzięki czemu dłużej zachowują świeżość, kolor i smak. Śmierdzą mniej. Ale wystarczy, że cień przesunie się lekko w prawo... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8206066113094551562?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8206066113094551562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/07/moze-zastanawiac-dlaczego-ktos-ukry-nad.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8206066113094551562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8206066113094551562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/07/moze-zastanawiac-dlaczego-ktos-ukry-nad.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5468049711074521706</id><published>2011-07-11T12:47:00.001+02:00</published><updated>2011-07-11T12:48:41.399+02:00</updated><title type='text'>Francja</title><content type='html'>z Francji przyjeżdżają za mną &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;widelec&lt;br /&gt;wszechmogący&lt;br /&gt;niezdatny do picia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(trzy nowe słówka)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5468049711074521706?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5468049711074521706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/07/francja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5468049711074521706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5468049711074521706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/07/francja.html' title='Francja'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2338876465866850117</id><published>2011-06-21T14:15:00.002+02:00</published><updated>2011-06-21T14:15:23.276+02:00</updated><title type='text'>Złoty obłęd</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I co królu złoty?&lt;br /&gt;I co królu złoty?&lt;br /&gt;Gada od rana sąsiadka do psa. Pies dostaje pierdolca od od rana wylatujących z mieszkania kaloryferów. Najbrzydsze kaloryfery jakie kiedykolwiek widziałem mają sąsiedzi z naprzeciwka. Całe żółte. Takie zapuszczone? Myślę, że to kolor, który cieszy oczy niektórych. A może pies obsikał?&lt;br /&gt;Kiedy wychodzę na klatkę, złoty król, który wyłania się z żółtej mgły, gapi się na mnie. Jest szczupły, może rak go zajada. W oczach ma obłęd. Puszczam mu estońskich kompozytorów na uspokojenie. Ale żaden kompozytor z północy nie daje rady szalejącej wiertarce z klatki schodowej. Toteż tylko patrzeć jak pies oszaleje. Sąsiadka przestała gadać do psa. Za to pies przemówił do sąsiadki. Chyba po estońsku, bo nie rozumiem. Złoty obłęd w oczach złotego króla. Przekleństwo żelastwa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2338876465866850117?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2338876465866850117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/zoty-obed.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2338876465866850117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2338876465866850117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/zoty-obed.html' title='Złoty obłęd'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6911988611841953253</id><published>2011-06-16T14:35:00.003+02:00</published><updated>2011-06-16T14:37:02.706+02:00</updated><title type='text'>Przekleństwo</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasach pisania swojej pierwszej pracy o charakterze pół-naukowym czułem się jakiś taki bardziej przeklęty. Temat właściwie sam w sobie był przeklęty. Był o piekle. O piekle na ziemi. O wychodzeniu z tego piekła może, choć wątpię. Przekleństwo całą parą. I im bardziej wgłębiam się w tych autorów bez pretensji do świętości, przeklętość dotyka mnie, wisi nade mną, czasem chodzi tuż za mną, kryje się za pleckami, czasem wyprowadzam ją na łąkę, i ją oto upolowawszy, znikam w murach jakiejś świątyni, ale kiedy już ze świątyni wyjdę, widzę jak urwane z łańcucha przekleństwo biegnie ku mnie i pada w ramiona. &lt;br /&gt;Tak, tak było kilka lat temu. Dziś piszę kolejną pracę pół-naukową i czuję jak siedzę w klasie, w jednej ławce z całą zgrają dziewiętnastowiecznych guwernantek, które w dodatku porzuciły dawno chęć zdobycia równouprawnienia i wzięcia losu w swoje ręce, na rzecz grzecznego rodzenia i stania przy garach. I oto tylko dwóm osobom w tej klasie świta pomysł zrobienia czegoś większego ze swoim życiem, ale oto w niedługim czasie zapadają oboje na gruźlicę i Śmiercicha wynosi ich z tego świata na swoich chudych rączkach, pozostawiając na ziemi zgraję ciężarnych kobiet, które za swój znak rozpoznawczy obrały dużą łyżkę dozupną i głęboki gar, a ich hymnem jest to, co wydobywa się w wyniku uderzania jednego narzędzia o drugie. Przekleństwo? Nic z tych rzeczy.&lt;br /&gt;Z tymi pracami pół-naukowymi to jest tak, że wydaje się, że jak się ma dwie połówki, to można jedną przytknąć do drugiej i otrzyma się pracę ściśle naukową. Ale jeśli próbowałeś kiedyś przytknąć połówkę jabłka do butelki z urżniętą szyjką, myśląc, że otrzymasz z tego tanie wino o smaku jabłkowym, wiesz o co mi chodzi.&lt;br /&gt;Pan jakiś taki smutny na tych zdjęciach. Obiecuję zweseleć na zdjęciu nagrobnym. Nie, nie będę się szczerzył do potencjalnych pracodawców. Chętnie jednak poszczerzę się zza grobu. I będę miał śmiech jak po trzech piwach, paczce fajek i dwudziestu obrotach na huśtawce. Bo widzi pani, życie to takie zdjęcie, na którym nasz uśmiech przypomina stan na kac-kupie. A po śmierci zaczyna się prawdziwy rausz. Odwrotnie niż zazwyczaj! Niesamowite, prawda?&lt;br /&gt;Więc może strach przed życiem?&lt;br /&gt;Czy ja wiem?&lt;br /&gt;Przyglądała się pani kiedyś czarnej kawie? Nie zastanawiała się pani jak wygląda czarna kawa od spodu? Czy nie toczą jej jakieś złe moce, które, gdy tylko dopijemy kawę do trzech czwartych kubka, umykają bocznymi drzwiami? A czuła pani po jej spożyciu ból w lewej półkuli? Nigdy w prawej? Widzi pani, z uszkodzoną lewą półkulą zachowujemy się jak po katastrofie. A to pośmiertne szczerzenie musi znaczyć, że najpierw obumiera prawa, potem lewa. Czyli nie śmieje się ten, kto się śmieje ostatni, ale ten kto się śmieje na zawsze.&lt;br /&gt;A widziała pani Hiro- i Fukuszimę? A jadła pani ogórki i kiełki fasoli? Buraki? Galaretkę? Lody w lecie? A obudziła się pani kiedykolwiek na pętli, i dostrzegłszy wokół siebie zieloną łąkę, szybko pożałowała pani, że ma tyle zobowiązań w życiu do których musi powracać? A widziała pani film o końcu świata? Nie potrafię już patrzyć się na księżyc bez podejrzeń, że gdzieś obok, za krzakami fruwa jakieś inne ciało niebieskie i lada moment będzie po wszystkim?!&lt;br /&gt;A więc przekleństwo! Piekło na ziemi! Co stopień, czuje pani wyższą temperaturę schodka. Jedni mówią, że na dole jest ogień, inni że pełne zanurzenie w gównie. Naukowcy wciąż się jeszcze spierają, ale prezydent obiecał Polakom referendum w tej sprawie. Większość i tak nie pójdzie do urn, tak też za sprawą nawiedzonej mniejszości utoniemy w kale. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6911988611841953253?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6911988611841953253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/przeklenstwo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6911988611841953253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6911988611841953253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/przeklenstwo.html' title='Przekleństwo'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6498697611532800851</id><published>2011-06-12T14:07:00.003+02:00</published><updated>2011-10-03T14:48:41.900+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='po kawałku o kawałku'/><title type='text'>Laevas Lauldakse</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczesnym świtem przemierzamy plac z kilkoma ścieżkami, prowadzącymi do portu. Nim oczy spostrzegą morze, którego toń trzyma się bezpiecznie na tym samym poziomie co ziemia, czują je nozdrza. Nigdzie jeszcze nie widziałem miasta tak doskonale zżytego z morzem. Wielka ręka lądu jak gdyby rozciąga się na blacie wody, zgięta w łokciu, podpiera głowę tego miasta, drugą ręką przygarniając kawałek morza jak gdyby do swojej piersi. Widzimy tę doskonałą harmonię dopiero w pięć minut po opuszczeniu promu. Niebo opada popielatym fioletem na miasto, przykrywa wieże protestanckich zborów i pozostałe zabudowania. Kiedy staniesz tyłem do kierunku, w którym płyniesz, masz po lewej stronie samotnie, niczym muchomor na cienkiej stopce, stojącą wieżę telewizyjną. Za nią, wydawałoby się, wielka przepaść, zza której wydobywa się odwieczne słońce. Pomarańczowe. Rozkłada przed nami długi dywan na wodzie i teraz zdaje się, że można po nim jeszcze wrócić do miasta, ale oto, gdy spoglądamy w kierunku, w którym zmierza prom, widzimy niebieszczejące niebo i tam już będziemy zdążać, choćby słońce weszło do nas na pokład i padło na kolana w geście błagania – zawróćcie, zawróćcie...&lt;br /&gt;Chowamy się do środka, bo wiatr. W środku obowiązują cztery języki, kawa i rozmowy o niczym. Dziewczyna o ciemnych oczach i czarnych włosach, za którą podąża przez krótką chwilę wzrok, gdzieś zniknęła. Nie pasuje z resztą do klimatu północy ani swoim wyglądem, ani radością życia. W końcu wszyscy zajmują się chorobami morskimi, kanapkami, rzyganiem, kartami, czerwienieniem na twarzy, objaśnianiem zasad, rzyganiem, czymkolwiek...&lt;br /&gt;Na pokładzie wietrzy się teraz pusty kieliszek po winie, obok niego wyleguje się papieros. Ląd widać już ledwo, ledwo. Zaczynają się pojedyncze pielgrzymki na tył promu, gdzie słychać pracę silników i widać ślady na morzu, jakie zostawia po sobie ta sporych rozmiarów maszyna. &lt;br /&gt;Po kilku dłuższych chwilach spotykamy się z innymi pieszymi pielgrzymami, którzy uciekli wnętrznościom promu, które mieszczą w sobie życie lądowe pełne przywiązania do spraw doczesnych, namaszczone strachem przed tym co fascynuje nas. Wiatr, co rozrywa na kawałki i głębokie morze. Niezmierzone. Powiew wolności tak kuszącej, a tak niebezpiecznej. &lt;br /&gt;Płyniemy, płyniemy...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6498697611532800851?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6498697611532800851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/laevas-lauldakse.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6498697611532800851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6498697611532800851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/laevas-lauldakse.html' title='Laevas Lauldakse'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2383071831361032719</id><published>2011-06-08T15:18:00.000+02:00</published><updated>2011-06-08T15:18:10.953+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiedziałem. O wadze świętego spokoju byłem zawsze mocno przekonany. Waga świętego spokoju jest nie do wyperswadowania ani do zanegowania. Wszystko bierze początek w świętym spokoju. Unosisz się w nim niczym Duch ponad wodami i niby bierzesz w tym czynny udział, i niby jesteś niezauważalny w tym bytowaniu ludzkiemu oku, a jednak pełnisz w tym nawet kluczową rolę, ale zaraz, może to on, ten spokój pełni kluczową rolę. On w nas, a może my w nim. Ciężko powiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam takiego chłopca z północnego kraju. Zgromadzeni w jednej Sali, ludzie z różnych krajów uczą się obcego sobie języka. I w tym języku też był święty spokój. Pięknie brzmi w tym języku święty spokój, gdyż do przymiotnika święty dodajemy końcówkę określoności, czyli świętość tego spokoju jest jakaś taka szczególna, szczególnie święta, wyższa wręcz w hierarchii świętości niż przeciętna świętość. A jednak w słowniku, w języku tego chłopca nie było takiego pojęcia. Niektórzy myśleli, ze ma on jakiś zespół,&amp;nbsp; że coś z mózgiem, że tych pojęć nie przetrawia. Myślę, że może na północy spokój jest tak powszedni, tak wszechobecny, że wciąga się go niczym powietrze przez nozdrza. Ma się to w sobie, lecz zbędne są tu jakiekolwiek analizy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówisz, że oddasz mi czas stracony. To ciekawe, to znaczy, że możesz to czego inni nie mogą, możesz odwrócić zło, odwrócić to co było, a do tego trochę jakby przedłużasz życie. Nalewasz do naczynia, z którego wylano, wydawałoby się, bezpowrotnie. Chwytasz słońce za jego wystające promienie i jeśli słońce nie doszło jeszcze do południa, ciągniesz je do siebie. Słońce złażące na zachód kopiesz w brzuch i jak gdyby samo się cofa z rękami założonymi z przodu, całe czerwone, teraz bieleje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz jest pięć minut takiego świętego spokoju. Jeszcze dzieci hałasują za oknem, ale pozwalają się zagłuszać dzwonami i łąką z &lt;i&gt;High Hopes&lt;/i&gt; Floydów i tylko gdy muzyka cichnie na pół minuty, trochę dłużej, znów wbiega cała gromada na parapet pokopać piłkę, pokopać siebie wzajemnie, pokopać święty spokój. On sie jednak nie daje. Robi silny wiatr. Zdmuchuje dzieci z parapetu, by spokojnie trwać jeszcze parę chwil.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2383071831361032719?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2383071831361032719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/wiedziaem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2383071831361032719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2383071831361032719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/wiedziaem.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6521211378129670042</id><published>2011-06-02T22:09:00.003+02:00</published><updated>2011-06-02T22:15:33.085+02:00</updated><title type='text'>taka akcja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ktoś zostawia książkę w autobusie, w  pubie, na ławce w parku czy gdzieś i Ty ją znajdujesz, czytasz i  podajesz dalej czyli zostawiasz w autobusie, w pubie, na ławce w parku  czy gdzieś i ktoś następny znajduje i czyta...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szczytna  bardzo akcja i ja też chciałem znaleźć gdzieś jakąś w autobusie, w  pubie, na ławce w parku czy gdzieś i znalazłem nie w autobusie, nie w  pubie, nie gdzieś, a na ławce na przystanku i nie jedną a trzy i pech  chciał, że jedną miałem, druga miała brzydką okładkę, a trzecia jakaś  mała, że pewnie zgubię, nie doniosę i nie pozostawię w autobusie, w  pubie, na ławce w parku czy gdzieś i Ty jej nie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;leżą, a ja szukam dalej!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6521211378129670042?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6521211378129670042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/taka-akcja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6521211378129670042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6521211378129670042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/06/taka-akcja.html' title='taka akcja'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6726600143484279200</id><published>2011-05-30T11:08:00.004+02:00</published><updated>2011-05-30T18:23:21.868+02:00</updated><title type='text'>Dlaczego ogórki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A więc ogórki. Te same ogórki, które wrzucają do kebabu na grubym czy to cienkim cieście w tych restauracjach, w których nie mają pomysłu na wystrzałową surówkę z marchwią, kapustą i innymi smakołykami; te same ogórki, które na drugorzędnych rodzinnych spędach toną w śmietanie i obok rosołu i firanek, nieprzerwanie od wielu wieków przypominają nam o naszej wielkiej polskiej tradycji, przez co może się wydawać, że gdyby w wyniku silnego promieniowania radioaktywnego, przybyłego znad jednej z miliona japońskich elektrowni, białemu orłowi wyrosły ręce, należałoby bezzwłocznie umieścić w orlich dłoniach ogórka i łyżkę rosołu.&lt;br /&gt;Te i inne ogórki leżą ze mną przez dziesięć minut, po czym wciskam czerwony przycisk na pilocie od telewizora i ciach, problem niemieckich naukowców oddalił się teraz o lata świetlne. Wstaję.&lt;br /&gt;Idę do lodówki. Szukam produktów, których połączenie wywoła biegunkę, nie taką znowu zwykłą, ale taką, która pozwoli mi wyjść z domu, do szkoły, gdzie dopiero w trakcie egzaminu przydarzą się perypetie żołądkowe. Niestety kluski z chałwą maczane w rozwodnionym bigosie polanym tłuszczykiem dokopytkowym nie dadzą spodziewanego efektu i nie będzie mi dane pochylić się za niecałe dwie godziny w geście poszukiwania słusznych końcówek imiesłowowych.&lt;br /&gt;Przysuwam się do krawędzi peronu. Może uda się nie dotrzeć. Na wszelki wypadek wyciągam z torby ogórek, który zawsze mam przy sobie. Zajadam. Może świat się zakołysze, peron się lekko przechyli i zsunę się wprost pod nadjeżdżający pociąg. Żyję. Siedzę na egzaminie. Piszę o przyrodzie. Natchnienia szukam w nosie. Znajduję bigos. Kobiety są pod wrażeniem. Teraz to one nie piszą. Wyszły do toalety. Lekko nadgryziony ogór kroczy za nimi. Zamyka pochód. Znikają za rogiem...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6726600143484279200?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6726600143484279200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/dlaczego-ogorki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6726600143484279200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6726600143484279200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/dlaczego-ogorki.html' title='Dlaczego ogórki'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8528626840443181487</id><published>2011-05-20T15:06:00.000+02:00</published><updated>2011-05-20T15:06:01.420+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Skąd jest bliżej do salonu, z małego pokoju czy z kuchni i czy najpierw pójść, zanieść z kuchni do pokoju kawę, i wyłączyć telewizor w salonie, czy może najpierw pójść wyłączyć telewizor, wrócić do kuchni, wziąć kawę i pójść leżeć w pokoiku , a może idąc z kuchni, zahaczyć o salon, gdzie wyłączywszy telewizor, trzymając dzielnie spodek z filiżanką kawy w lewej ręce, odeszłoby się spokojnie w zacisze pokoju, by spocząć w kanapie. Trudne. Lepiej siedzieć w kuchni na wysokim stołku i gapić się w mały czerwony telewizor popijając kawę i tak siedzieć dopóki po kilku dniach oglądania tego samego kanału i picia tej samej filiżanki kawy, nie spadniesz ze stołka, zalewając się fusem kawowym i tak leżąc, wyzioniesz...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8528626840443181487?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8528626840443181487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/skad-jest-blizej-do-salonu-z-maego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8528626840443181487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8528626840443181487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/skad-jest-blizej-do-salonu-z-maego.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6368991822658377994</id><published>2011-05-20T01:02:00.001+02:00</published><updated>2011-05-20T01:04:51.390+02:00</updated><title type='text'>Książka</title><content type='html'>kupić książkę&lt;br /&gt;dostać autograf&lt;br /&gt;autora życzenia&lt;br /&gt;uścisk dłoni&lt;br /&gt;uśmiech&lt;br /&gt;datę&lt;br /&gt;żeby się nie popsuło&lt;br /&gt;odstawić na najwyższą&lt;br /&gt;broń Boże nie czytać&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6368991822658377994?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6368991822658377994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/ksiazka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6368991822658377994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6368991822658377994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/ksiazka.html' title='Książka'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7804880013363249804</id><published>2011-05-15T19:23:00.003+02:00</published><updated>2011-05-15T19:32:54.235+02:00</updated><title type='text'>Historia keczupu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Historia keczupu (preferuję pisownię polską) wydaje się jedną z najciekawszych historii. Obchodzi się bez przyczyn bitew, bitew, (rybitew), pokojów i ich postanowień czyli przyczyn kolejnych bitew. Początkowo wydaje się, że jej wspaniałość polega na tym, że obchodzi się bez udziału ludzi. Ale jeśli oczekujesz historii genialnej, to doznasz rozczarowania. Ktoś ten keczup przecież wziął na plecy i z Chin zaniósł/zawiózł/popłynął/rzucił tak, że sam doleciał aż do samej Ameryki. Może to nawet jedna i ta sama osoba. Zaczęła w piętnastym wieku. Skończyła w osiemnastym. Ale wtedy to nie jest człowiek. Nie. Tak, to genialna historia!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7804880013363249804?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7804880013363249804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/historia-keczupu-preferuje-pisownie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7804880013363249804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7804880013363249804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/historia-keczupu-preferuje-pisownie.html' title='Historia keczupu'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7306418224124202052</id><published>2011-05-14T12:43:00.002+02:00</published><updated>2011-05-14T12:43:31.435+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- dzień dobry, to znowu pan!&lt;br /&gt;- znowu?&lt;br /&gt;- tak, myślę, że chyba chciałbym się z panem zaprzyjaźnić!&lt;br /&gt;- kiedy my się nie znamy&lt;br /&gt;- to się panu tylko tak zdaje&lt;br /&gt;- ale, że niby skąd?&lt;br /&gt;- pan mnie poznał w swojej pracy...naprawdę nie pamięta pan? Codziennie ten sam poranny pociąg do Grodziska, wsiada pan na Zachodniej i chwilę po odjeździe pociągu ze stacji, wchodzi pan do przedziału i mówi nam dzień dobry.&lt;br /&gt;- wam?&lt;br /&gt;- nam, pasażerom. Przeważnie jest nas dwóch w przedziale, może trzech. Jeden pan przeważnie śpi po nocnej imprezce, drugi znowu dosypia przed pracą. Czyli tak właściwie wita się pan jedynie ze mną. Aż dziw, że pan nie spostrzegł.&lt;br /&gt;- spostrzegawczość o piątej rano jest spostrzegawczością nietoperza.&lt;br /&gt;- nie, nie, żaden z pana nietoperz.&lt;br /&gt;- po czym pan wnosi?&lt;br /&gt;- co rano ogląda pan moją legitymację tak, jak gdyby znajdował pan na niej co i rusz coś nowego.&lt;br /&gt;- może tak jest?&lt;br /&gt;- mam nadzieję, nie chce mi się wierzyć, by codziennie utwierdzał się pan w przekonaniu, że moja legitymacja wciąż jeszcze ważna.&lt;br /&gt;- wie pan, to trochę jak z kobietą i trochę jak z wiarą...&lt;br /&gt;- nie rozumiem&lt;br /&gt;- na pewno pan rozumie! Po prostu chodzi o powtarzalność bezustannie tych samych gestów. Bez tego druga strona może pomyśleć, że już nam nie zależy. Życzyłby pan sobie bym codziennie rano wpadał do przedziału jak wiatr i bez słowa zeń wypadał i leciał dalej targać drzewom liście? Praktyka, proszę pana, praktyka!&lt;br /&gt;- bez niej to już nie ten, tak?&lt;br /&gt;- pan spyta mojej żony.&lt;br /&gt;- dobrze, pan da numer; a jeśli o wiarę chodzi, to kogo mam spytać?&lt;br /&gt;- zapewniam pana, że tak właśnie jest.&lt;br /&gt;- phi, uznał się pan za wyrocznię, a oporny pan najprostszemu gestowi jakim byłaby przyjaźń ze mną.&lt;br /&gt;- skoro pan nalega...&lt;br /&gt;- sam pan widzi, naszą relację przepełniają powtarzające się gesty. Poranne bezustanne &lt;i&gt;dzieńdobra&lt;/i&gt;, kontrole i niuchanie w moich dokumentach. Podejrzewam, iż zna pan moją datę urodzin na pamięć...&lt;br /&gt;- jako wyrocznia znam też datę pańskiej śmierci&lt;br /&gt;- zatem ciii, pan nic nie mówi. Zostańmy przyjaciółmi i ograniczmy się do codziennego lakonicznego dzień dobry.&lt;br /&gt;- zgoda. Do widzenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7306418224124202052?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7306418224124202052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/dzien-dobry-to-znowu-pan-znowu-tak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7306418224124202052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7306418224124202052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/dzien-dobry-to-znowu-pan-znowu-tak.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6897752383999452362</id><published>2011-05-12T14:45:00.000+02:00</published><updated>2011-05-13T22:30:34.035+02:00</updated><title type='text'>Jedzenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasem z pewnością i Tobie chce się jeść. Ale nie tak, że chodzisz po domu w jedną, potem w drugą stronę i odwrotnie i w przypływie nudy podchodzisz do lodówki i mówisz - no to może coś zjem - i zjadasz pęto kiełbasy i znów wracasz oprowadzać nudę po lokalu. Chce Ci się jeść tak, że już nie możesz. Idziesz do obowiązków, już masz usiąść, zająć się czymś ważnym, nie cierpiącym zwłoki. Idziesz i idziesz i już prawie usiadłeś i już prawie siedzisz. I nagle odwracasz się i idziesz ku kuchni, bo coś tam w środku mówi, że nie ma mowy, że jeść. I idziesz i jesz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I oto właśnie przydarzyło mi się, że to coś zawraca mnie do kuchni i mówi: teraz będzie papu. Srapu! - odpowiadam temu czemuś i zwracam swe kroki ku biurku. Siadam. Siedzę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Przeanalizowałem taki jeden wiersz. O chaosie. Postawiłem pytanie o to, którego dnia Bóg stworzył żywność, ale nie usłyszałem odpowiedzi. Hipoteza była taka, że może jedzenia nie ma. Wstałem od biurka i poczułem jak bardzo nie jestem głodny. To coś albo zniknęło, albo obraziło się na zawsze i już pewnie nigdy nic do ust nie wezmę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6897752383999452362?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6897752383999452362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/jedzenie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6897752383999452362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6897752383999452362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/jedzenie.html' title='Jedzenie'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7799273252263340779</id><published>2011-05-11T20:27:00.000+02:00</published><updated>2011-05-13T22:30:33.967+02:00</updated><title type='text'>Zamknęli kiosk</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zamknęli kiosk. Taki na rogu ulic, gdzie prócz niego jest stare boisko i rzadko odwiedzana przez kogokolwiek apteka. Kiosk, w którym pani w okularach zagaduje klientów, będąc pomocną we wszystkich sprawach. Pani, która zawsze myślała, że Centralny Basen Artystyczny to gdzieś tutaj, na Mokotowie. Pani, której nie musiałem mówić, że dziś do gazety jest dołączony Popper albo inny szatan - po prostu podnosiła się bez żadnego słowa i przynosiła gazetowy dodatek. Być może prowadzona sprzedaż palemek czy jaj święconych tak uświęcała to miejsce i przydawała ludziom lepszego kształtu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przerażeniem mogą napawać zakupy w okolicznych kioskach: w tym, gdzie pani na pytanie: czy jest Wyborcza z Konwickim pyta: z czym? albo tam, gdzie schowany za sklepami z częściami samochodowymi oraz telewizorowymi, pan uśmiecha się pod siwiejącym wąsem, mówiąc: nie, już nie mamy. Jest jeszcze taki kiosk przy cukierni, z którego zieje dym papierosowy, gdzie gdy kupisz gazetę, czujesz się jak gdybyś wypalił paczkę szlugów. No i jest taki fajny przy poczcie, gdzie wciąż sprzedawca zajęty rozmową z okolicznym pijaczkiem. I taki jeszcze kiosk, do którego trzeba iść na dół i gdy się już kupi gazetę, pod górę trza człapać. I jest jeszcze taki przy monopolu, ale przy monopolu niebezpiecznie, w końcu piwo idzie po tyle co gazeta.Przy codziennym czytaniu gazet można skończyć na rozmowach z panem z kiosku pod pocztą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I oto kiosk, w którym robiłem pierwsze zakupy biegnąc do kościoła na nauki przed Pierwszą Komunią, aż do teraz, kiedy chodzę blady na ciężkim rauszu pół dumny, pół w mumię zamieniony po drugi tom kierkegaardowskiego &lt;i&gt;Albo, albo&lt;/i&gt;, odchodzi w niebyt.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak wiem, jest jeszcze prenumerata. Taka z listonoszem do domu ze wszystkim. Widzę przeto najbardziej wierzącą w całej schodowej klatce starszą panią zaglądającą do torby listonosza i widząc czerwone logo gówno prawdy i inne czerwone logo w kształcie znaku stop, pytającą: a dla kogo to?, na co styrany życiem listonosz po krótkim zastanowieniu unosi prawą rękę ku górze pokazując na ostatnie piętro. I już zaraz, za dni parę, w Twojej teczce w parafialnej kancelaryi, obok Twego imienia, nazwiska, wieku, prawa jazdy, nazwy zakładu pracy, imion i nazwisk dzieci, żon, matek, ojców, wujków, cioć, babć, dziadków, pradziadków, prababciów, marek samochodów, ulubionych sportów, nazw ulubionych gier hazardowych, numerów telefonów, innych numerów, liczb nieskończonych, figuruje lista lektur ulubionych.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7799273252263340779?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7799273252263340779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/zamkneli-kiosk.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7799273252263340779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7799273252263340779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/zamkneli-kiosk.html' title='Zamknęli kiosk'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-541992315732664399</id><published>2011-05-07T16:12:00.001+02:00</published><updated>2011-05-07T16:12:44.506+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- trzeba iść do lasu!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- już? w tej chwili?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- tak, wstać, iść!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- kiedy książki otwarte, schnie zamoczone pióro, gotuje się woda, zaraz wykipi zupa...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- trzeba iść do lasu! trzeba...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- tak, świeci słońce, deszcz pada&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- iść do lasu, do lasu trzeba&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- po co? dlaczego?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- uwielbić Matkę Ziemię trzeba&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- dlaczego teraz? czemu już?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- nie ma czasu do stracenia! trzeba...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- iść do lasu, tak, wiem! trzeba...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- trzeba, może i nie trzeba?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- może masz rację. Siedzę tu ciągle i siedzę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- a nawet jak stąd wychodzisz i tak idziesz siedzieć&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- na żarty Ci się zebrało&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- a kto wysiaduje po starych kaplicach gdzie polerowane podłogi i oszlifowane drewno?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- a kto nie siedzi!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ja! Trzeba iść...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ale prócz Ciebie... wszyscy tam siedzą!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- nie można być wszystkimi! Nie można!! Do lasu, do lasu chodź, trzeba, bardzo trzeba!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- dobrze, już dobrze, ale co z za chwilę gotującą się wodą?!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- naplułam do gwizdka, nikt nie będzie słyszał.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jesteś taka sprytna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- to co, idziemy?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ale zaraz...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- już, trzeba...!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ale kim Ty właściwie jesteś?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jestem starą przyśpiewką pogańską. Kończę i zaczynam się tym, że trzeba iść do lasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- w Tobie jest więc koniec i początek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- trochę. Bardziej w lesie. Chodźmy, no chodźmy już!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- nie wiem czemu, ale czuję, że Ci nie nie wierzę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- nie ma mi co nie wierzyć. Ruszajmy!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- zatem ruszajmy! Trzeba iść do lasu, trzeba!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-541992315732664399?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/541992315732664399/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/trzeba-isc-do-lasu-juz-w-tej-chwili-tak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/541992315732664399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/541992315732664399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/trzeba-isc-do-lasu-juz-w-tej-chwili-tak.html' title=''/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-5739631499951819404</id><published>2011-05-01T00:08:00.000+02:00</published><updated>2011-05-01T00:08:19.470+02:00</updated><title type='text'>historia da się lubić</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;da się i zapomnieć. To tak jak na telewizorku w wagonie metra wyświetlają Ci kilka pytań, jedno po drugim. Pytań o Konstytucję 3. maja. Nie znasz odpowiedzi na żadne z nich.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Toteż następnym razem usiądziesz do telewizorka tyłem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-5739631499951819404?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/5739631499951819404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/historia-da-sie-lubic.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5739631499951819404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/5739631499951819404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/05/historia-da-sie-lubic.html' title='historia da się lubić'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-7492461576302040641</id><published>2011-04-28T16:42:00.000+02:00</published><updated>2011-04-28T16:42:39.204+02:00</updated><title type='text'>3 kotlety</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak obszczanej dechy od klopa jak w Zachęcie dawno już nie widziałem. Wiem, sztuka współczesna szokuje i budzi niesmak. Żółty mocz na białej desce w toalecie na parterze jakoś mnie jednak nie rusza. Ale ten różowy fiut na pierwszym piętrze to już co innego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-7492461576302040641?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/7492461576302040641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/3-kotlety.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7492461576302040641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/7492461576302040641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/3-kotlety.html' title='3 kotlety'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-2104293544126295970</id><published>2011-04-26T22:24:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:24:54.892+02:00</updated><title type='text'>Zakochany Kantor (Kantor in love/Kanteur amoureux)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Choć chodzą ze sobą od liceum, znają się już od przedszkola. Dziś ona - ledwo wiąże koniec z końcem pracując w małej budce na zajezdni tramwajowej, on - wiecznie niedomyty, nie rzadko tłustowłosy, oddany posadzie kantora w jednym z kościołów parafialnych małego miasteczka. Mimo to trwają w utwierdzonym latami miłosnym związku i nic, wydawałoby się, nie mogło zmącić ich spokoju.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ mało czasu mogli poświęcić sobie samym, zwykli do siebie telefonować w godzinach pracy. Uwielbiała jego głos w słuchawce, który wydawał jej się swoistą oazą pośród hałasu, który wydobywał się bezustannie spod kół zawracających tramwajów. On, specjalnie dla niej, nauczył się grać jedną ręką i jedną nogą na organach, tak by mieć w czasie grania pieśni na komunię jedną rękę wolną, tak, by pozwoliwszy ludowi wieść prym w śpiewie pieśni, zniknął dyskretnie ze swym głosem by oddać się krótkiej rozmowie z ukochaną. Pewnego dnia, gdy przychodzi do pracy, zastaje organy bez pedału, który jak się później okazuje, zabrał stroiciel, wydając przy tym uczucie dwojga na ciężką próbę. Czy miłość przetrwa? Czy intryga stroiciela przeszkodzi niezwykłemu uczuciu tych dwojga? Czy pedał może stanąć na drodze prawdziwej miłości? Kup film na DVD już dziś! Nie czekaj!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-2104293544126295970?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/2104293544126295970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/zakochany-kantor-kantor-in-lovekanteur.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2104293544126295970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/2104293544126295970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/zakochany-kantor-kantor-in-lovekanteur.html' title='Zakochany Kantor (Kantor in love/Kanteur amoureux)'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-830583820256528664</id><published>2011-04-16T13:44:00.000+02:00</published><updated>2011-04-16T13:44:08.783+02:00</updated><title type='text'>Pomarańczowe światło</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jako dziecko zawsze zasypia przy zapalonym świetle. W sumie wystarczało tego światła niewiele, choć z drugiej strony nigdy nie cieszyło jedynie światło latarni, bezlitośnie stojącej tuż za oknem i wciskające snop zielonkawoniebieskiego światła pomiędzy ramy okienne. Zazwyczaj w pokoju świeciła się lampka ze starym podartym pomarańczowym abażurem, dzięki któremu sufit pokoju nabierał barw od intensywnej pomarańczy po brąz starych mebli. Pomarańczowy abażur stał sie ulubionym miejscem posiedzeń wszelkiego robactwa, zarówno za dnia jak i po nocy. Muchy, póki jeszcze świeci światło słoneczne latają wokół, by w kocu przysiąść na krótki odpoczynek, lub też niekiedy zamknąwszy na chwilę wystające sponad głowy oczy, przespać tu całą noc, nie zważając na nocny gwarny ruch komarów, muszek czy ciem, tak lekko roztańczonych wokół światła i tak zwinnie przeciskających się przez dziury w materiale abażuru, których to dziur powiększanie jest dla nich jedynym wyznacznikiem upływającego czasu. &lt;br /&gt;Do pomarańczowego pokoju bezskutecznie próbuje przeniknąć światło bijące z oka latarni. Ten niebieskooki cyklop przytwierdzony do ziemi dwoma nogami za niedługą chwilą rozciągnie dłonie, by oparłszy je na biodrach, pokiwać głową w geście niedowierzania, że nędzne światło ulicy, nijak nie może zaistnieć w pełnym ciepłych barw pokoju dziecka. Ten dwunożny, wysoki strażnik innych wartości musi pozostać za oknem jeszcze sporo lat.&lt;br /&gt;I właśnie w ciągu tychże lat wielu, pomarańczowe światło gdzieś się rozpływa i jakże próżno go było szukać w przyrodzie. Do czasu. Do czasu w którym ten sam człowiek, z tym samym dzieckiem w sobie, wbiega na zalany porankiem peron, z którego właśnie odjeżdża pociąg i z którego to peronu czym prędzej usuwają się pospieszni ludzie. &lt;br /&gt;A więc kroczy po krawędzi gdzieś na końcu dworca. Z tunelu wydobywa się światło i odbija się na lekko przyrdzewiałych szynach, które rozciągają światło gdzieś do połowy stacji. To było to - wiedział o tym. Po wielu latach udało się odnaleźć to samo pomarańczowe światło. Ale ile przyszło czekać.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-830583820256528664?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/830583820256528664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/pomaranczowe-swiato.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/830583820256528664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/830583820256528664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/pomaranczowe-swiato.html' title='Pomarańczowe światło'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-3238654389784413078</id><published>2011-04-14T19:46:00.000+02:00</published><updated>2011-04-14T19:46:45.498+02:00</updated><title type='text'>Samolot</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli miałeś kiedykolwiek odpowiedzialną posadę, a nad Twoim miejscem pracy samoloty podchodzą do lądowania, to wiesz o czym mowa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Popołudnie. Słyszysz ogromny huk. Jak gdyby ktoś przesuwał płaty kuli ziemskiej nad Twoją głową. Ale słyszałeś już nie jedno i wiesz, że to samolot. Ale nie taki byle samolot, co to go byle brzozy na ziemię ściągają, o nie! I wiesz też, że takie samoloty wpadają do tego kraju, żeby TVN&amp;nbsp; zWyborczą napstrykały sobie zdjęć. Potem szybkie dotankowanie i powrót do siebie, gdzieś tam na zachodzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; No więc ląduje. Słyszysz. Bardzo chcesz zobaczyć. Słyszysz. Chcesz. Zobaczyć chcesz. Ale oto właśnie jesteś organistą i już myślisz wspiąć się na kontuar i zobaczyć choć przez chwilę przez umieszczone pod sufitem szyby kościoła co to za bydle lata pod chmurkami. A oto i właśnie ksiądz zaczął śpiewać &lt;i&gt;Pouczeni przez Zbawiciela i posłuszni jego słowom...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I to jest ten okropny dylemat. Grać &lt;i&gt;Ojcze nasz&lt;/i&gt;, czy stanąć jak ostatnia pała, wyciągnąć palec ku górze i rzec: o, Airbus - jaki on duży, zobaczcie!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-3238654389784413078?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/3238654389784413078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/samolot.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/3238654389784413078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/3238654389784413078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/samolot.html' title='Samolot'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-8858399174512986000</id><published>2011-04-13T12:20:00.000+02:00</published><updated>2011-04-13T12:20:40.960+02:00</updated><title type='text'>Jeden kieliszek wina</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wystarczyło chwycić raz i już nie było odwrotu. O dziwo, na brzegu pełnego naczynia ostały się ślady po jakichś ustach, które spotkały się z naczyniem co najmniej ze trzy razy. Dla bezpieczeństwa odwracam kieliszek. Cudze usta mam po przeciwnej stronie. Wyglądają teraz znad pozłoconej toni. Dobrze wiem, że jeszcze się spotkamy, bowiem naczynia lubią się niekontrolowanie obracać w dłoniach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I oto odchylam naczynie lekko od siebie. Może dosięgnę ślady ust winem i wmyję jak gdyby do środka. W kieliszku zaczynają się tłoczyć mali ludzie. Przybywa ich z każdym przechyłem i są coraz zabawniejsi. To mają krótkie nogi i wielkie brzuchy, to znowu udaje im się wydłużyć nogi do samego sufitu, które kiedy zaczną się kończyć, natychmiast przejdą w szyję i staną się małymi głowami. Mózgi urządzają wyścigi w kieliszku, biorę pierwszy łyk.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz przechylam kieliszek do siebie. Do środka wlewa się podłoga. Taka brązowa. Mam teraz ślady ust na podłodze posypanej resztkami mózgu z poprzedniego odchylenia. Całkiem przyjemna kompozycja. Cały ten świat podtrzymuję od dołu dwoma palcami i teraz wino z białego robi się coraz to bardziej brązowe i brązowe.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- trzymasz to jak jakąś miskę! - słyszę nagle.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- bo to miska z kałem - mówię.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Łap!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-8858399174512986000?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/8858399174512986000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/jeden-kieliszek-wina.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8858399174512986000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/8858399174512986000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/jeden-kieliszek-wina.html' title='Jeden kieliszek wina'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-298450539370870474</id><published>2011-04-12T15:41:00.000+02:00</published><updated>2011-04-12T15:41:06.152+02:00</updated><title type='text'>Idź do diabła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Być może i poszedł, kto wie, mężczyzna o czerwonej twarzy, z kącikami ust nieprzyjemnie opadłymi i jak gdyby nieco zwisającymi niczym krople podeszczowe z poręczy. Mówi:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- najpierw się napierdolicie, a potem robicie dzieci i myślicie, że ludzie będą was utrzymywać!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mężczyzna o ciemnej karnacji, z dzieckiem na ręku każe mu iść do diabła, jak gdyby nie wiedział, że diabeł jest w każdym z nas i wystarczy jeden krok., by pójść, dojść, powrócić Za panem z dzieckiem kroczy kobieta z akordeonem i dzielnie wygrywa znaną skądś melodię, z tym tylko, że w tle słychać wciąż jeden i ten sam akord i już po pierwszej repetycji człowiek ucieka. A nie! Nie ucieka, bo jedzie autobusem przyspieszonym, który zatrzymuje się na co drugim przystanku. Skacze więc przez okno. Uciekł!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; W tym związku, kobieta utrzymuje rodzinę, a mężczyzna z dzieckiem na ręku rodzi, nosi i smaży placki. Stąd też złość pana przy drzwiach stojącego w smutnym uśmiechu i czerwonej twarzy. Złość, bo tradycyjny model rodziny poszedł się...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-298450539370870474?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/298450539370870474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/idz-do-diaba.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/298450539370870474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/298450539370870474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/idz-do-diaba.html' title='Idź do diabła'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2651221861318265775.post-6491535236097035513</id><published>2011-04-09T15:54:00.002+02:00</published><updated>2011-04-10T00:20:16.977+02:00</updated><title type='text'>Zespół</title><content type='html'>&lt;i&gt;ten może występować u jednej osoby na trzysta&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;większości nie postawiono nigdy formalnej diagnozy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ogólny stopień inteligencji pozwala normalnie funkcjonować&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;mimo niedostatków intuicji&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;zachowanie bywa nader dziwaczne&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;wyczuleni na trzymanie się ustalonych zasad&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;bez reszty mogą oddawać się rozmaitym hobby&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;typowe kolekcjonowanie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;lub kategoryzacja rozmaitych przedmiotów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;klasycznym przykładem jest obserwowanie pociągów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bywa tak, że na blogu nie pojawia się przez kilka dni z rzędu żadna notka, bowiem sam autor gdzieś znika. Siedzi on wtenczas na skarpie zaraz za dworcem Ochota, pod jedną z najwyższych topól i patrzy, i obserwuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pod względem relacji międzyludzkich są oni prawdziwym przekleństwem.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2651221861318265775-6491535236097035513?l=ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/feeds/6491535236097035513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/zespo.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6491535236097035513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2651221861318265775/posts/default/6491535236097035513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ujrzalem-niejadalny-kontynent.blogspot.com/2011/04/zespo.html' title='Zespół'/><author><name>Cel Paulan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10679571804742340220</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-_ZnvKE4hsT8/TlMcKFjvzSI/AAAAAAAAArw/ghFRU39HLuY/s220/DSC_0053.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
